2.11.2014

Specjal 4: Halloween cz. 2 !

Kolejna, prawdopodobnie ostatnia już część specjala o naszych młodych bohaterach w życiu „normalnych” ludzi ^^”
Kolejna dawka humoru, miłości oraz oczywiście piosenek zawarta w poniższym rozdziale ! Zapraszam !

***
Godzinę później
Menma

- Evanescence - Bring me to life


- Ranyy … - załamywał się chłopak – Wszyscy tańczą, dobrze się bawią a ja tutaj tak sam siedzę bez dziewczyny i popijam drinka …

- Szefie ! Jedno piwko ! – zawołał brunet siadając obok kumpla – A ty co taki smętny Menma ?

- Weź się odwal – stwierdził czarnowłosy

- Coś taki nadąsany ? – zdziwił się Kiba

- Odczep się okay ?! – warknął

- Mnie nie oszukasz ! Jakaś laska ci kosza dała ? Nie załamuj się ! Ja dziś cały dzień jestem odrzucany ! – powiedział pocieszając kolegę

- I to mam mnie pocieszyć ? Zresztą strzelaj dalej głupku – odpowiedział Uzumaki

- No skoro takie ciacho jak ja jest odrzucane to nie dziwota że ty też – zaśmiał się – Wszyscy wiemy że jestem tutaj najprzystojniejszy – pochwalił się

- Twoje piwo młody, należy się 5 zł – podał kelner

- Jasne, masz, reszta dla ciebie – dał chłopak banknot

- Dzięki i polecam się na przyszłość – odpowiedział facet odchodząc do innego klienta

- I co tak kasą rzucasz na lewo i prawo ? – zapytał Sasuke podchodząc do stolika

- Mam to mogę nie ? – odpowiedział Inuzuka

- Taa a w poniedziałek będziesz nam truł dupe że kasy nie masz – stwierdził Uchiha

- To nie twoja sprawa, zwykle i tak mi Neji pożycza ! – krzyknął – Prawdziwych kumpli poznaje się w biedzie !

- Tylko ty ciągle jesteś biedny – powiedział Uzumaki

- I pożyczasz potem nie oddając – dodał czarnooki

- Grr idę stąd bo przy was nic nie wyrwę ! – mówiąc to wziął swoje piwo i odszedł

- No to jeden problem z głowy – zaśmiał się Menma

- O nie stary ! – zaczął Sasuke – Ty idziesz teraz musowo na parkiet ! – mówiąc to złapał kumpla za ciuchy i wywalił w tańczących ludzi

- Sasuke ! Jak matkę kocham zapłacisz za to ! – zawołał z tłumu

- Tak, tak – pomachał ręką od niechcenia – Jak coś, widziałem tam gdzieś Karin, powodzenia – odszedł do swojej nowej koleżanki poznanej niedawno

- Karin ? – zdziwił się – Przecież ona wyjechała ponad rok temu !

- Kto wyjechał ten wyjechał idioto ! – krzyknęła jakaś dziewczyna za jego plecami waląc go z całej siły w głowę

- Itai … - odwrócił się – Jak zwykle zwalająca z nóg …- zaśmiał się

- He ? Czy ty mi prawisz komplementy ? – zdziwiła się – No dobra, znaj moją łaskawość, przyjmuję go od ciebie – uśmiechnęła się i pocałowała go

- Tęskniłem wiesz ? – powiedział gdy zaczęli tańczyć

- Oh serio ? Powinnam teraz powiedzieć że to urocze czy coś w tym rodzaju prawda ?

- Podobno, ale zdecydowanie wolę twoją własną wersję – zaśmiał się

- Moją wersję mówisz ? – uśmiechnęła się szyderczo – Zamiast gadać o banialukach weź się za lekcje tańca bo coś słabo przy mnie wypadasz !

- I taką cię lubię ! – odpowiedział

- Mimo wszystko dzisiaj jesteś uroczy – mówiąc to odwróciła wzrok i zarumieniła się – Twój kostium jest nieźle zrobiony i dobrze na tobie leży …

- Dziękuję, miło usłyszeć to od ciebie – ucałował ją – Twój zresztą też, nie pomyślałbym że przebierzesz się za główną złą bohaterkę mangi Naruko

- Coś się nie podoba mój odwieczny rywalu ? – zaśmiała się

- Zakazana miłość jest najlepsza ! – krzyknął

- The Offspring - You're Gonna Go Far Kid


***
Choji

- Ino już ci lepiej ? – zapytał brunet

- Tak … przepraszam za moje zachowanie … - odpowiedziała

- Nic nie szkodzi i tak dzisiejszy wieczór spędziłbym samemu a twoje towarzystwo było super – uśmiechnął się

- Dzięki że się mną zaopiekowałeś, najlepszy z ciebie przyjaciel … musze jeszcze przeprosić Ryu … - mówiąc to odeszła – Jak wrócę to zatańczymy ! To obietnica – krzyknęła na odchodne

- Jasne ! – uśmiechnął się – To teraz czas skosztować specjału szefa kuchni !

- Już się robi młody ! – zapisał kelner idąc na zaplecze

- Tylko szybko ! To całe opiekowanie się Ino strasznie mnie zmęczyło ! – dodał

***
Akatsuki

- Hidan ! – krzyknął zielonowłosy – Skończyłeś już rzygać ??

- A jak ………………. myślisz ?! – odpowiedział chłopak

- Że tak ? – zapytał

- Jesteś idiotą ! – odpowiedział

- Ale mi się siku chce !! – krzyknął zły Zetsu

- Trzeba było tyle nie pić – stwierdził Yahiko

- Właśnie ! Przez ciebie musimy teraz tutaj stać jak debile ! – wnerwiał się Deidara

- Hej słuchajcie słuchajcie ! – przyleciał Kakuzu

- Co znowu ? – zapytał Kisame

- Pectus - Barcelona


- Pierwsza sprawa: opchnąłem komuś drinka za 50 dych a kupiłem go za 10 zł ! – krzyknął ciesząc się jak dziecko

- Boże człowieku myślałem że chodzi ci o coś ważnego – westchnął Sasori

- A druga sprawa to Itachi tańczy z Tayuyą !! – krzyknął wprawiając innych w osłupienie

- Co ?! – wrzasnęli wszyscy

- Jak to możliwe ?! – zapytał Deidara

- Wytłumaczeniem jest że Itachi to przystojny chłop – stwierdził Tobi podchodząc do kolegów

- Dobry żart stary ale na poważnie jakim cudem on wyrwał laskę od nas z klasy !? – wnerwiał się Yahiko

- Byś się postarał to też by ci się udało – stwierdził Obito

- Z tym jego szpetnym ryjem ? Powodzenia życzę – parsknął śmiechem Kisame

- Co żeś powiedział ?! Ja ci dam szpetny ryj ! Zrobię z ciebie sushi ! – odpowiedział rzucając się na rybiego osobnika

- Sushi ?! Już ty mnie popamiętasz ! – też zaczął atakować

- Panowie jak rozumiem już wychodzą ? – zapytał ogromny facet

- Nigdzie z tobą nie idę geju ! – krzyknął Yahiko kopiąc faceta w krocze

- Co ty ?! Po jajcach bijesz ?! – zdziwił się Sasori

- Już mnie dziś jakiś pedał zaczepial to teraz prosto z mostu ! – oburzył się rudy

- Chwila … czy on kopnął ochroniarza ? – słusznie zauważył Deidara

- O kur … - przeraził się Yahiko

- Lepiej się stąd zawijać ! – stwierdził Kakuzu widząc jak kolejni ochroniarze idą w ich stronę

- Ta, to ja lecę na parkiet ! – stwierdził Tobi odchodząc

- Czekaj idę z tobą – pobiegł za nim Sasori

- Jeeeeejjjjj ucieczka !! – zaczął uciekać Kisame

- Zostawcie mnie idioci ! – krzyczał rudzielec gdy dwaj faceci go wynosili

- Zetsu ?! Co się tam dzieje ? – zapytał Hidan wychodząc z kabiny

- Pain’a wynoszą, Tobi poszedł tańczyć z Sasorim, Deidara się śmieje, Kisame ucieka przed zmieleniem go na sushi, Itachi poderwał Tayuye a Kakuzu to Kakuzu czyli zarabia kase – stwierdził chłopak

- Aha … dzień jak co dzień … to ja wracam do mojej kabiny … - wszedł spowrotem

- Taa, może poszukam jakiegoś kwiatka ? Bo ten debil nigdy nie zwolni kabiny – podrapał się po głowie i odszedł w poszukiwaniu przenośnej toalety

***
Godzinę później

- Proszę wszystkich o uwagę – zawołał DJ

- Ciekawe o co chodzi – stwierdziła Temari

- Pewnie ogłoszenie wyników konkursu – mlasnął Shikamaru – Jakie to kłopotliwe

- Nie narzekaj – westchnęła dziewczyna

- Chciałbym ogłosić wynik konkursu na najstraszniejszy kostium – ogłosił DJ gdy dostał do ręki jakąś kopertę – W tym roku trzecie miejsce zajął – werble – Nara Shikamaru w swoim kostiumie kosmity ! - oklaski

- CO ?? – krzyknął zdziwiony chłopak – Przecież ja udziału nie brałem !

- Nie krzycz tak, to ja cię zgłosiłam – śmiała się blondynka

- Zapłacisz za to – powiedział gdy wchodził na scenę – Dzięki, dzięki za oklaski – powiedział głupio

- No dobrze, drugie miejsce należy do – kolejne werble – Hidana i jego kostiumu boga śmierci Yashina ! – oklaski

- Przepraszam – wbiegł na scenę Zetsu – Niestety Hidan jest teraz niedysponowany i ja odbiorę za niego nagrodę – poinformował

- Okay dziwny zielony ludku ! – zaśmiał się DJ – No i nasze pierwsze miejsce, gwiazda nad gwiazdami zwycięzcą tego rocznego konkursu na najstraszniejsze przebranie jest – ostatnie już werble – NARUTO UZUMAKI-NAMIKAZE i jego kostium ZOMBIE !! – ogromne oklaski

- Serio JA ?! – nie dowierzał blondyn gdy wbiegał na scenę – Wielkie dzięki ! – krzyczał – To nie tylko moja zasługa ale także latexu i mózgówwwwwww ! – oznajmił

- Oto trójka zwycięzców konkursu ! – krzyczał DJ – Wasze nagrody czekają na was przy tamtym stole razem z naszymi pięknymi damami które wam je wręczą !

***
Seiko i Ryu

- Pectus - Jeden moment


- To najlepszy wieczór w moim życiu ! – powiedział obejmując czerwonowłosą

- Mój też ! Nigdy bym nie pomyślała że odważę się to zrobić ! – zaśmiała się wtulając w czarnowłosego

- W sumie dobrze że tak wyszło, wkońcu wyznaliśmy sobie co do siebie czujemy – uśmiechnął się

- Pomyśl co będzie się działo w szkole !

- Bardziej myślę co powiedzą Naruto i Menma – powiedział lekko dramatycznie

- Hahah – zaczęła się śmiać – Nie bój nic, w razie co przetrzepię im skórę !

- Hehe … wolałbym bez zbędnego rozlewu krwi

- Nie masz się co bać, rozmawiałam dziś z dziewczynami, Naruto i Menma będą raczej zajęci – ucałowała go

- To znaczy ? – nie zrozumiał chłopak

- Wiesz że Karin wróciła ? – uśmiechnęła się diabelsko

- Serio ? No to ładną niespodziankę będzie miał Menma ! Ile to już minęło ? Rok ?

- Tak, dokładnie rok odkąd wyjechała i musieli z sobą zerwać – powiedziała – Lecz teraz wróciła i to na stałe !

- Rozumiem … To Menma raczej stanie się potulny jak baranek – roześmiał się

- Ty tez będziesz grzeczny ma się rozumieć – powiedziała ściskając mu szyję ramionami i uśmiechając się jak aniołek

- Oczywiście, będę potulny jak smok – uśmiechnął się

- I to mi się podoba – pocałowała go

***
Naruto i Fuu

- Fuu-chan ! – szukał blondyn – Gdzie ona się podziała ?

- Tutaj jestem, poszłam tylko po napoje a ty już jakbyś mamusie zgubił – zaśmiała się

- Dzięki – napił się – Wpadłem na genialny pomysł ale muszę znaleźć Ryu albo Menme !

- Aż się boje zapytać o ten twój genialny pomysł … - powiedziała

- Spokojnie to nic hmm strasznego – roześmiał się strasznie – Widziałaś ich może po drodze ?

- Tak, Menmie nie ma co teraz przeszkadzać – stwierdziła – Ryu chyba ma trochę czasu jak widziałam

- Menma jest zajęty ? A to ciekawe – zamyślił się blondyn

- Karin wróciła więc wiesz, sprawy par – uśmiechnęła się diabelnie

- Okay, rozumiem ! – zaśmiał się – To ja lecę szukać Ryu ! – pobiegł

- Ciekawe co mu chodzi po tej głowie …

- Ryu ! – przyleciał do przyjaciela – Sorki Seiko ale porywam go na chwilę !

- Co do ?! – młody Dragon nie zdążył nic powiedzieć a już był odciągany od swojej partnerki – Przepraszam Seiko, to zajmie tylko chwilkę !

- Spoko – pomachała – Fuu wiesz o co mu chodzi ?

- Niestety nie … a jak tam ci poszło ? Operacja „rozkochaj” udana ? – zapytała zielonowłosa uśmiechając się miło

- Oczywiście że tak ! – krzyknęła przytulając koleżankę – Wyznaliśmy sobie miłość i cały czas spędziliśmy razem ! A jak u ciebie ?!

- To samo, jak się uda będziemy siostrami ! – zapiszczały obie

***
15 minut później

- Drodzy imprezowicze ! – zawoła DJ – Teraz oto na żywo wystąpią przed wami Naruto Uzumaki-Namikaze zwycięzca naszego konkursu oraz jego przyjaciel Ryu Dragon w piosence Ich Troje: Za cały babski świat !!

- CO ?!?! – krzyknęły Fuu i Seiko z przerażeniem

- Khe Khe Khe Khe –krztusił się Kiba swoim piwem – Co oni odwalają ?!

- Czy ja serio to słyszałem ?! – przeraził się Menma

- Hahaha ! – roześmiała się Karin – Dawajcie do pieca Chłopaki ! – wrzasnęła

- Ich Troje - Za cały babski świat


- Czy przypominasz sobie stary przyjacielu – zaczął Naruto – Jak powiedziałeś że z tą to już aż po grób

- Wniosła tak wiele aż znów się wtedy chciało żyć – kończył Ryu – Choć poszła była wypijmy za nią CHLUP !

- ZA CAŁY BABSKI ŚWIAT
- ZA KAŻDĄ Z NASZYCH BAB
- ZA KAŻDĄ CO NAS ZNA
- PIJMY DO DNA !

- PRZYJAŹNI CIENKĄ NIĆ
- ZA WSZYSTKO I ZA NIC
- ZA TO ŻE JEST JAK JEST
- NAPIJMY SIĘ !

- Bo dziś poczułem co straciłem kumplu wierny – dalej śpiewał Naruto – I serce z trudem wybierało albo, lub

- A czas pokaże czy kochanek bardziej wiernym był – kończył Ryu – Więc za jej zdrowie, wypijmy chlup w ten dziób !

- ZA CAŁY BABSKI ŚWIAT
- ZA KAŻDĄ Z NASZYCH BAB
- ZA KAŻDĄ CO NAS ZNA
- PIJMY DO DNA !

- ZA NASZ OSTATNI RAZ
- ZA SZAROŚĆ DNIA NA DWA
- PAPIEROS, SZAMPAN – TRZY
- ZA WSZYSTKIE DNI !

NALEJCIE MI !!!

- ZA POTŁUCZONE SZKŁO
- ZA TO BY DALEJ SZŁO
- BY NIKT NIE ZOSTAŁ SAM
- NIECH MA SIĘ NAM !

- ZA CAŁY BABSKI ŚWIAT
- ZA KAŻDĄ Z NASZYCH BAB
- ZA KAŻDĄ CO NAS ZNA
- PIJMY DO DNA !
- PIJMY DO DNA !
- PIJMY DO DNA !


OKLASKI, OKLASKI, OKLASKI, OKLASKI, OKLASKI, OKLASKI, OKLASKI

- Mój boże nie wiedziałam że Naruto tak świetnie śpiewa ! – klaskała Fuu

- Ryu też był świetny ! – piszczała Seiko – Oni powinni założyć zespół !!

- Jeszcze raz ! Jeszcze raz ! Jeszcze raz ! Jeszcze raz ! – ludzie zaczęli wiwatować

- Rany, nie wierzę że oni to zrobili – śmiał się Kiba

- Co ty nie powiesz, mało nie wybuchem śmiechem jak to usłyszałem – dosiadł się Sasuke – Ale przyznać musze że poradzili sobie dobrze

- Hehe co racja to racja – zaśmiał się – Gdzie zgubiłeś swoja pannę ?

- Poszła już do domu – westchnął – Co gorsza nie wziąłem jej numeru

- No to brawo ! – roześmiał się brunet

- Co wy na to chłopacy ? Zaśpiewacie jeszcze coś ? – spytał DJ

- Jasne, teraz zaśpiewamy coś szczególnego ! – powiedział Ryu

- Specjalnie dla naszych dziewczyn ! – wyszczerzył się i powiedział coś na ucho DJ

- Spoko, nie ma problemu – zapuścił muze piosenki

- Ich Troje - Tobą oddychać chcę


- Jak powiedzieć komuś z kim się dzieli świat - zaczął Ryu - Co takiego czuję już od tylu lat. Co po latach przyznac gdy już mamy własny dom ? Jak niebanalnie wyznać jej, jak oddać to ?

- Gdybym mógł milczeniem raz, oddać małą szczęścia część, milczałbym na zawsze wiesz

JA TOBĄ ODDYCHAĆ CHCĘ
I ZASPOKAJAĆ GŁÓD
I CHCIAŁBYM PIĆ Z TWYCH UST
BYĆ ZAWSZE Z TOBĄ JUŻ

NO POWIEDZ ŻE CHCESZ

- Gdybym zrobił bilans wszystkich naszych dni - dalej śpiewał Naruto - Nie miałbym co odjąć bo nie było złych. Jeśli kiedyś ktoś spróbuje trafić w nas. Staniemy obok siebie by przetrwać ten ciężki czas

- Czasem słowa puste są, czasem twardsze niźli głaz, krzyczę milcząc tak już mam

JA TOBĄ ODDYCHAĆ CHCĘ
I ZASPOKAJAĆ GŁÓD
I CHCIAŁBYM PIĆ Z TWYCH UST
BYĆ ZAWSZE Z TOBĄ JUŻ

NO POWIEDZ ŻE CHCESZ

- Gdybym mógł milczeniem raz, oddać małą szczęścia część, milczałbym na zawsze wiesz - zaśpiewali obaj

JA TOBĄ ODDYCHAĆ CHCĘ
I ZASPOKAJAĆ GŁÓD
I CHCIAŁBYM PIĆ Z TWYCH UST
BYĆ ZAWSZE Z TOBĄ JUŻ

JA TOBĄ ODDYCHAĆ CHCĘ
I ZASPOKAJAĆ GŁÓD
I CHCIAŁBYM PIĆ Z TWYCH UST
BYĆ ZAWSZE Z TOBĄ JUŻ

NO POWIEDZ ŻE CHCESZ

Gdy skończyli śpiewać piosenkę Seiko oraz Fuu wskoczyły w ich ramiona z łzami w oczach

- Ryu nawet nie wiesz jak ja cię kocham ! - powiedziała zapłakana

- Ja ciebie też mój rudowłosy skarbie - pocałował ją

- Ta piosenka był wspaniała Naruto ! - powiedziała zielonowłosa ocierając łzy

- Miło mi to słyszeć kochana ! - uśmiechnął się i pocałował ją ignorując fakt że Ryu całuje jego siostrę

- Brawa dla naszych zakochanych ! – zawołał DJ i wszyscy zaklaskali – Dziękuję moim kolegą Naruto i Ryu że dla nas zaśpiewali ! Naprawdę chłopacy macie talent – przybił piątki z nimi – Nie będziemy was dłużej męczyć prawda ludzie ?! – zawołał na co wszyscy zareagowali oklaskami – Bawcie się dalej, specjalnie dla was wolna piosenka !

- Pectus - To co chciałbym ci dać


- Ej Naruto ! – zawołał Menma podchodząc razem z Karin – To było niezłe brat – zaśmiał się uderzając go po przyjacielsku w ramie

- Dzięki stary – oddał mu uderzenie uderzeniem – Siemka Karin – przywitał się

- Siema ! Daliście do pieca chłopaki ! Gratki dla was ! – przybiła z nimi piątki

- Normalnie nie wierze że to zrobiliście ! – przyleciał Kiba

- Świetnie zaśpiewane kawałki ludzie ! – podszedł Sasuke

- Dzięki wszystkim – podziękowali – Ale co my tu tak stoimy jak kołki ? Mamy ostatnie parę minut imprezy ludzie ! Wykorzystajmy je dobrze !

- Ta jest ! – odpowiedzieli rozchodząc się i tańcząc jak przystało na pary

- Emm zostaliśmy sami … - stwierdził Kiba

- No co ty nie powiesz Sherlocku

- Zatańczysz ? – zaśmiał się Inuzuka

- Jeszcze nie jestem na tyle pijany – powiedział odchodząc Uchiha

- Ej ! Ja tylko żartowałem ! – obraził się brunet

***
Akatsuki

- Dobrze zaśpiewał co nie ? – dziwił się Itachi siedzący razem z Tayuyą

- Dobrze to mało powiedziane – zaśmiała się różowowłosa

- Yo Itachi, Tayuya – przysiadł się Nagato z Konan

- Siema, jak tam zabawa ? – zaczął temat Uchiha

- Świetnie, nawet nie wiesz jak bardzo – wyszczerzył się rudzielec

- Chyba wiem – zaśmiał się czarnooki – Masz chusteczkę

- He ? – nie zrozumiał Uzumaki

- Głupku masz wytrzeć szminkę z ust – roześmiała się Konan

- Co ? Ahh ! – chłopak gorączkowo zaczął wycierać usta chusteczką

- Wiesz Tayuya nie myślałam że lecisz na naszego klasowego emo – zaśmiała się niebieskowłosa

- Sama też o tym nie wiedziałam póki dziś nie zaczęliśmy rozmawiać – zaśmiała się dziewczyna

- Jesteśmy dla siebie stworzeni – powiedział kruczowłosy – Uwielbiamy tą samą muzykę, tę same zespoły, ten sam sport a nawet jedzenie ! – wymieniał podniecony Uchiha

- Niesamowite – stwierdził Nagato

- No cóż, życzymy wam szczęścia na nowej drodze życia ! – uśmiechnęła się Konan – To my już się zbieramy

- Ta, wpadniemy do mnie dziś Konan prawda ? – zapytał z nadzieją czerwonowłosy

- Jasne że tak mój kochany – mówiąc tak odeszli

***
Epilog

Bal skończył się dobrze, Konan i Nagato poszli szybko spać ze zmęczenia. Późniejsze ich wydarzenia były raczej niemiłe.

Fuu i Naruto bawili się aż do końca a potem nawet w szkole. Ich para przetrwała wszelkie kryzysy i żyli długo i szczęśliwie mając dwójkę dzieci !

Menma i Karin ciągle rozchodzili się i schodzili. Mimo wszystko młoda czerwonowłosa często kłóciła się z matką swojego chłopaka lecz koniec końców wszystko i tak się ułożyło. Mają jednego synka i się kochają.

Związek Seiko i Ryu był nie lada zaskoczeniem dla całej paczki przyjaciół. Chociaż początkowo Kusina miała pretensje to jakoś zaakceptowała ten związek. Ich miłość zaowocowała jedną córeczką.

Kusina Uzumaki została szczęśliwą babcią. Nadal jest surowa i wykorzystuje swoich synów do roboty w domu ale wszystko pięknie się ułożyło.

Sasuke nigdy więcej nie spotkał swojej koleżanki z imprezy. Następnego dnia zrozumiał że ukradła mu portfel.

Hidan wydobrzał na następny dzień lecz w poniedziałek nie pojawił się w szkole. Jak się później okazało porwał go jakiś Gej.

Zetsu znalazł sobie roślinkę, żył z nią długo i szczęśliwie (P.S. póki nie zwiędła)

Itachi x Tayuya nie przetrwał nawet tygodnia.

Yahiko trafił do szpitala pobity przez ochroniarzy ale nie martwcie się, na gipsie narysowano mu ładne kwiatki i słoneczka.

Kakuzu zrobił niewiarygodny biznes sprzedając pijanym przebierańcom pięć razy droższe drinki. Niestety złapała go policja i musiał wszystkie pieniądze oddać przez co jest teraz na minusie.

Deidara obraził się na cały świat gdy jakiś pijany facet pomylił go z dziewczyną i walnął tekstem „Ale z ciebie fajna Barbie”.

Sasori wygrał w konkursie na najlepszą rzeźbę. Zarobił dzięki temu pieniądze potrzebne na wyjazd na Syberie.

Tobi bawił się jak nigdy w życiu lecz w szkole na nowo był dziwny. Nigdy nie zrozumiano czemu akurat w Halloween jego umysłowe upośledzenie znika.

KLAN UCHIHA NIE DOCZEKAŁ SIĘ POTOMKA

***
Oto i koniec naszego specjala który doczekał się aż czterech części ! Bawiłem się przednio przy pisaniu ich wszystkich. Byliście świetni, komentowaliście i nakręcaliście mnie do pisania kolejnych rozdziałów za co wam dziękuję.

Jeśli macie jakieś pomysły na nowe specjalne historyjki dawajcie znać w komentarzach, nie ważne czy to pod tą notką czy pod innym rozdziałem. Ja wiem że te 20 wejść dziennie to nie powietrze i to napędza mnie aby pisać dalej dlatego WIELKIE DZIĘKI WAM WSZYSTKIM !

1.11.2014

Specjal 3: Centrum handlowe, miłość oraz halloween !

Ohayo wszystkim ! Tutaj wasz autor Eren-kun datebayo ! Z okazji halloween które mieliśmy wczoraj dodaję rozdział specjalny ! Życzę świetnej zabawy !
Jako że dziś robię za DJ proszę otwierajcie sobie linki jakie wklejam w notce !

***
Dom rodziny Uzumaki

- Menma ! Naruto ! - krzyczała rudowłosa piękność biegnąc za swoimi braćmi - Zabije was !

- I tak nas nie złapiesz ! - odkrzyknął blondyn w masce zombie, następnie odwrócił się aby pokazać siostrze język

- Naruto ! Uważaj ! - ostrzegł go czarnowłosy ale było za późno, jego brat "bliźniak" z głośnym hukiem uderzył w ścianę

- ITAI ! - powiedział upadając i łapiąc się za czoło

- Ha ! - skoczyła zielonooka - Mam cię !! - wylądowała prosto na obolałym blondynie - To teraz mnie popamiętasz ! Już nigdy więcej nie przyjdzie ci do głowy straszenie mnie ! - i zaczęła go bić

- Nie sądzicie że jesteście już za duzi na przebieranki ? - zapytała Kushina wychodząc z kuchni

- Czy ja wiem, idziemy tylko na bal przebierańców zorganizowany w centrum handlowym - odpowiedział spokojnie Menma

- Tak swoją drogą za kogo ty się przebrałeś ? - zamyśliła się kobieta

- Jak to za kogo ?! - oburzył się chłopak - Jestem shinobi ! NINJA !

- Aaaa masz na myśli tę mangę którą czytasz ? Nazywała się chyba ... hmm ... Naruko ? - powiedziała

- Seiko ! Puszczaj ! Ała nie po oczach ! - dalej szarpał się niebieskooki

- Buhahah ! - śmiała się Seiko bijąc kochanego braciszka

- Tak, jestem bratem tytułowej bohaterki ! - podniecał się - A ona jest taka kawaiii

- Ehh podniecasz się rysunkiem synek - powiedziała poirytowana czerwonowłosa

- No ja Mamo nie skomentuję że czytasz jakieś tam yaoi - odpowiedział zgryźliwie

- Co ? - zdziwiła się - Skąd wiesz ?!

- Nie wiedziałem - wytknął język chłopak i uciekał przed lecącym  w jego stronę wazonem

- Ty przebiegły mały ... - wyzywała po cichu kobieta

- Ku ku ! Ku ku ! - zadzwonił zegar z kukułką

- Serio mamo ?! Jeszcze się tego dziwactwa nie pozbyłaś ? - załamała się Seiko - Takie zegary są już dawno pase !

- Nie interesuje mnie moda ani stylizacja wnętrz a godzina - westchnęła kobieta - Właśnie, nie powinniście już wychodzić ?

- Aaaaa ! - przeraził się Naruto - Bal zaczyna się za 20 minut !

- Ruszać się ruszać ! - przejął dowodzenie Menma - Jak się sprężymy to jeszcze zdążymy !

W ten sposób cała trójka nastolatków wybiegała z domu, oczywiście nie obyło się od hałasów oraz zrzędzących sąsiadów. Naruto nawet zaliczył glebę przez jakąś skórkę od banana jednakże udało im się dotrzeć na czas.

***
Centrum handlowe

- Fiuu ... zdążyliśmy w ostatnim momencie - otarł pot z czoła blondyn

- Gdybyś nie wyzywał na jakąś skórkę od banana bylibyśmy nawet z zapasem - stwierdził Menma

- Nie wspomnę że ty zagapiłeś się wtedy na tyłek jakiejś laski ! - wtopił go brat

- Co ?! Menma zboczuchu ! - krzyknęła Seiko uderzając go w głowę

- Ała ! To normalne ludzkie, męskie zachowanie !! - bronił się

- Nieważne ! I tak nie przyznaję się do was - mówiąc to odeszła w tłum tańczących ludzi i znikła dwójce chłopaków z oczu

- Grubson: Na szczycie !


- I widzisz co narobiłeś ! - krzyknął Naruto - Własna rodzona siostra się nas wstydzi !

- Trzeba było nie paplać paplo ! - odszczekał czarnowłosy

- Ale przyznasz że te laska miała fajny tyłeczek - mówiąc to miał banana na twarzy

- A idź i nie wracaj ... - westchnął

- O ! Naruto, Menma ! - zawołał czarnowłosy chłopak w towarzystwie jakiegoś bruneta i kogoś o nienaturalnej białej cerze - Już myślałem że nie przyjdziecie

- Ryu, Kiba, Sasuke - odpowiedzieli chłopcy - My mielibyśmy nie przyjść ?!

- I przegapić największą imprezę tego roku ?! - krzyknał Naruto - Odpowiem wam jednym słowem: MÓZGIIIIIIII

- Go nie ogarniesz ... - westchnął Menma - Za kogo się przebraliście ?

- Jak widać ja jestem wilkołakiem ! - zawył długo i przeciągle Kiba

- Zamknij się kundlu - warknął Sasuke - Ja jestem wampirem ... choć nie chciałem być wampirem ...

- Grubson: Koniec !


- Jak mnie nazwałeś ?! - burzył się brunet - Jestem wilkołakiem czystej krwi głupku !

- Co się stało Sasuke ? - dziwił się Naruto

- Podobno dostał kosza - zaśmiał się Ryu - Zagadał do jakiejś laski pewny że pójdzie z nim na dzisiejszy bal a ona odpowiedziała mu "nie pójdę na imprezę z kimś kto i bez przebrania jest jak wampir" i odeszła

- Hahahaha ! - roześmiali się bracia Uzumaki - Wielki Uchiha dostał pierwszego kosza w życiu !

- Pytanie brzmi czemu przebrał się za wampira ? - zapytał Menma ocierając oczy z łez

- Jednym z powodów jest że w wszystkim innym wyglądał do dupy, a drugim że ktoś zrobił mu psikusa i nie może zdjąć tych sztucznych kłów - odpowiedział Kiba

- Hahah - pokładali się ze śmiechu

- Śmiejcie się śmiejcie ... wy też przyszliście tu dziś sami ... - powiedział zgryźliwie Uchiha odbierając humor całej reszcie

- Chyba wy, do mnie zagadała dziewczyna jak szedłem na bal - pochwalił się brunet

- East West Rockers: One Love !


- Tak, i pytała która godzina ! - wtopił go wampir

- Cicho siedź zębolu ! - krzyknął

- Co żeś powiedział pchlarzu ?!

- To co słyszałeś panie emo !

- A chcesz się bić ?!

- A ty chcesz się bić ?!

- Eghm - kaszlnął jakiś ogromny, groźnie wyglądający facet w czarnym garniaku - Jakiś problem panowie, chcecie wyjść ?

- Nie nie ... - spotulnieli natychmiast

- Naprawdę ? - zdziwił się ochroniarz - Niektórzy goście skarżą się że jesteście agresywni - powiedział

- My agresywni ? - zdziwił się Kiba

- My jesteśmy jak takie aniołki - stwierdził Sasuke

- Mam was na oku - odpowiedział goryl - Jeden wybryk i wylatujecie, zrozumiano ?!

- Oczywiście że tak ! - zasalutowali i uciekli w tłum

- Rahim: Pasażer !


- Hahah - roześmiał się Ryu - No dobra, mimo wszystko ja chyba jako jedyny mam dziś parę na imprezę

- Co ?! - zdziwili się bracia

- Ano idąc na bal spotkałem Ino która była jakaś smętna, postanowiłem z nią pogadać i jakoś tak wyszło że jesteśmy tutaj razem - odpowiedział - Nie wiem tylko gdzie znikła

- Umrzyj !

- A niech cię !

- Dzięki za słowa otuchy ... to ja idę jej poszukać - stwierdził czarnowłosy wycofując się powoli aczkolwiek stanowczo

- Świetnie ! To zostaliśmy sami - powiedział Naruto lecz po chwili zauważył że jego brat gdzie znikł - Poprawka ... zostałem sam !

***
Godzinę później

- Rahim: Sekunda


- Rety, Ryu nawet nie zdałam sobie sprawy że nasze kostiumy tak do siebie pasują ! - śmiała się blondynka

- He ? Co masz na myśli ? - zdziwił się chłopak

- Ty jesteś czarodziejem a ja czarownicą - uśmiechnęła się zielonooka

- Aaa ... czyli jesteś czarownicą - powiedział mądrze chłopak - Myślałem że Ogrzycą ...

- Czy ja ci wyglądam jak ona !? - krzyknęła pokazując na jakąś ohydnie wyglądającą dziewczynę w stroju ogra

- Nie ! Przepraszam ! Przez ten kapelusz i maskę słabo widzę - odpowiedział szczerze

- To ściągnij to ! - powiedziała i zanim chłopak zdążył coś zrobić sama już mu to zdejmowała

- Ino czy ty coś piłaś ?? - zapytał czując jej oddech

- Tylko odrobinkę - uśmiechnęła się zalotnie

- Grubson: Naprawimy to !


- Myślę że powinnaś trochę przystopować - stwierdził lekko skrępowany sytuacją

- A to niby czemuuu ? - zapytała oblizując się

- Bo się chwiejesz ...? - odpowiedział i odkrył że za jego plecami jest już tylko ściana

- Przesadzasz ! - zaśmiała się - A teraz chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie przy mnie bądź ...

- Wiesz Ino ... O patrz ! Shikamaru ! - zawołał lecz chłopak szybko się zmył razem z pewną blondynką o czterech kokach - Choji !!

- Co jest Ryu ? - podszedł grubszy chłopak - O czyżbym przeszkadzał ?

- Nie ! Jesteś w idealnym momencie ! - powiedział podając mu w ramiona Ino - Zajmij się nią byleby włos jej z głowy nie spadł ! - mówiąc to ulotnił się tak szybko jak się da

- He ? - zdziwił się młody Akimichi

-Bas Tajpan: Nie zatrzymasz mnie !


- Hehe pan kucharz mnie podrywa ... - zaśmiała się - Poproszę kaczkę pieczoną w buraczkach

- Ino ... Ryu ty zdrajco ! - westchnał - No dobra ... chyba gdzieś tu można kupić kaczkę ... albo chociaż kurczaka

- Uff ... - odetchnął Doragon - Uciekłem jakoś ... przepraszam Choji

- Ryu ! - zawołała czerwonowłosa - Nie widziałam cię jakoś wcześniej

- Seiko - odwrócił się w jej stronę a szczęka mu opadła do samej ziemii - W-w-w-wit-witaj ....

- A tobie co ? - zdziwiła się - Aaa rozumiem, pewnie za dużo wypiłeś

- N-n-nie ... - zarumienił się - P-p-p-p-p-p-p-piękny ...Piękny kostium ! - wykrzyczał kiedy akurat muzyka ucichła

- O ... eee ... dzięki ? - poczuła się nie zręcznie gdyż wszyscy zaczęli się na nich patrzeć

- Postanowiłaś się przebrać za Naruko ... - stwierdził - Świetnie ci to wyszło ...

- Miło mi to słyszeć - odpowiedziała promiennym uśmiechem - Ty za to jesteś świetnym czarodziejem z mangi Log Horizon

- To teraz trochę zwolnimy ! - powiedział DJ - Specjalnie dla naszych gołąbeczków, wolny kawałek Feel: jak anioła głos !


- Umm ... zatańczymy ....? - zapytał niepewnie Doragon

- Jasne - uśmiechnęła się - W końcu to piosenka dla nas

- Będę zaszczycony - uśmiechnął się i podał jej rękę, zaczęli powoli tańczyć tuląc się do siebie

- Hehe - zaśmiała się gdy poczuła jego ręce na talii - Dobrze tańczysz

- Serio ? Zawsze myślałem że słabo mi idzie

- Naprawdę ! Jesteś świetny !

- Jejku ... Ty też jesteś wspaniała !

- Dziękuję, aż się rumienię ...

- Uroczo dzięki temu wyglądasz

- Kolejną wspaniałą piosenką dla naszych zakochanych będzie na specjalne życzenie od Naruto: A ja będę twym aniołem !


- Będziemy chyba tak długo tańczyć - zaśmiała się Seiko

- Przeszkadza ci to ? - uśmiechnął się Ryu

- Ani trochę - odpowiedziała całując go

Zostawmy nasze gołąbki samym sobą i przejdźmy do innych par !

- Mogę prosić do tańca Fuu-chan ? - zapytał Naruto

- Już myślałam że o mnie zapomniałeś ! - odpowiedziała

- Jakbym śmiał ! - stwierdził - O takiej piękności zapomnieć się nie da !

- Bo się zarumienię !

- I dobrze ! Będzie ci do twarzy Neko-chan - uśmiechnął się przebiegle

- To że przebrałam się za kota niczego nie zmienia - odpowiedziała zaczynając się rumienić

- Tańczymy bo nam się piosenki skończą - powiedział łapiąc ją za talie i przyciągając do siebie

- Ostro - powiedziała przytulając się do niego

- A jak, ze mną nudzić się nie będziesz - powiedział czarując ją swoim uśmiechem

- Feel: To długa rzeka !


- Czeka nas już tylko świetna imprezka - zaśmiał się Naruto

- I to - ucałowała go w policzek

- Nie no ... teraz ja się zarumieniłem ...

- I dobrze, teraz ty wyglądasz uroczo ...

- Widzisz ... oboje jesteśmy uroczy ...

- Pasujemy do siebie prawda ? - zapytała

- Jasne ... od zawsze tak myślałem ...

- To dobrze bo ja też - nie dała mu już nic więcej powiedzieć przykładając swoje usta do jego

Natomiast w jeszcze innym zakątku imprezy

- Volver: Volveremos !


- Nadal nie rozumiem czemu zaprosiłeś mnie na imprezę Shikamaru ... - pytała się blondynka

- Po co się nad tym zastanawiać ? - odpowiedział tańcząc z nią powoli

- Po prostu mnie to interesuje - odpowiedział wtulając twarz w jego rozpuszczone włosy

- A jak myślisz ?

- No właśnie nie wiem ...

- Ehh mało się domyślasz - powiedział przytulając ją mocniej

- Chwila ... czy ty ... - zapytała

- Tak ...

- Ale ja też ty głupku ...

- Miło to słyszeć - pocałował ją delikatnie

- Volver: Z tobą mam sen

***
Akatsuki

- Żałuję że to widzę ... - stwierdził Itachi widząc jak Hidan tańczy z Deidarą

- Trzeba było tym pijakom nie wmawiać że Deidara to dziewczyna - zaśmiał się Kisame

- A właśnie, Itachi - zagadnął Sasori

- Co jest ? - spytał

- Czy tam nie tańczy twój brat ? - pokazał na Sasuke tańczącego z jakąś niebieskowłosą

- No mój brat a co ? - nie zrozumiał

- Wyrwał fajną laskę w porównaniu do ciebie - roześmiał się Yahiko

- Volver: Jak wulkan !


- Ten DJ ciągle puszcza albo wolne albo jakieś pop kurcze ! - złościł się Zetsu - Puścił by jakieś Raege !

- To idź i zażycz sobie innej - odpowiedział Kakuzu

- Ale to kosztuje !

- Masz i spadaj ! - dal mu dyche

- Zamknij się Yahiko ! - powiedział i odszedł do jakiejś laski

- Co go ugryzło ? - zdziwił się Kisame

- Chwila czy on wyrwał tą laske ?! - zdziwił się Nagato

- Ano tańczą razem nie ? - powiedział Tobi

- Tobi ? Ty się normalnie ubrałeś ! - przeraził się Deidara

- A zwykle ubieram się dziwnie ?!

- Bas Tajpan: Daj z siebie wszystko !


- No ta maska jest zwykle dziwna ...

- A wal się na bambusa zjebie !

- Tobi przeklął ?! - nie dowierzali

- Mamy halloween więc mogę wszystko ! - zaśmiał się

- W sumie to ma sens - stwierdził Yahiko

- Konan zatańczymy ? - zapytał czerwonowłosy

- Jasne Nagato ! - złapała go za rękę i polecieli na parkiet

- Ty właśnie ! Zetsu załatwił inną muze ! - roześmiał się Kakuzu - Przecież te 10 zł było podrobione !

***
Tyle na dziś, życzę wam udanego weekendu, udanej miłości i dużo zabawy z cukierkami :P
Mimo wszystko sam też świetnie się bawiłem pisząc ten rozdział. Mam nadzieję że piosenki przezemnie wstawiane nie były tylko pomijane lecz puszczaliście je sobie wchodząc w klimat imprezy ^^"
Strasznego Halloween i Sayo !

19.10.2014

Rozdział 22: Walki !

No, to mamy kolejny rozdział. Przepraszam że poprzedni był taki krótki, mam nadzieję że ten wam to jakoś wynagrodzi.


***
W drodze

- Hej, Shikamaru - zaczęła blondynka

- He ? Co ? - zapytał wyrwany z swoich myśli brunet - Słucham Ino ?

- Myślisz że nasz świat ma jakieś szanse na przetrwanie ? - zagadnęła

- Skąd znowu takie pytanie ? - nie zrozumiał chłopak

- A bo, Akatsuki atakują kraje ... teraz jeszcze ten smoczy koleś. W tym tempie świat nie przetrwa - powiedziała

- Naprawdę Ino ... też chciałbym  to wiedzieć ... - powiedział smętnie czarnooki

- Hej, Shikamaru podejdź na chwilę ! - zawołała dziewczyna z Suny

- He ? Co chcesz Temari ? - zapytał - Rany jakie to wszystko jest kłopotliwe ...

- Skoro świat ma się skończyć ... - zaczęła

- Nie no ty też ...

CAŁUS

W tym momencie nie da rady opisać miny jaką przybrał młody Nara zaraz po pocałunku ... Jego mózg chyba zaliczył zbliżenie i przepaliło się tam kilka neuronów przez co zemdlał ...

- Ehhh ... - westchnął Kakashi - To kto będzie niósł Shikamaru ...?

- Na mnie nie patrz - powiedział Asuma mając na ramieniu zemdloną Sakure

- Nadal czuję ten ohydny smak ... - rozżalał się Sasuke - Jak ona śmiała to zrobić ...

- Hahah, widzisz bardziej ciebie lubi - naśmiewał się Ryu

- Hahah, to chyba najlepsze co dziś zobaczyłem ! - zacieszał Menma

- Sakura ... czemu wybrałaś go a nie mnie ... - płakał załamany Lee

- Nigdy nie zrozumiem jakie to uczucie gdy ktoś cie całuje ale patrząc na tego całego Uchihe chyba nawet nie chcę zrozumieć ... - dodał swoje trzy grosze Kyu

- Ty już się tam nie wypowiadaj ! To są sprawy ludzi a nie ogoniastych ... a skoro już mowa o tym ... Kyuubi czy ostatnio lisy nie mają sezonu godowego ? - zaśmiała się Choumei

- Hahahah ! Choumei to dowaliłaś ! - wrzeszczał Shukaku - To co Kyu ? Znalazłeś sobie ty tam jakąś lisiczkę ?

- A mam wam zrobić z dupy jesień średniowiecza ?! Przypomnę wam że to ja jestem z nas najsilniejszy ! - rozwścieczył się biju

- Zamkniecie się w końcu ? - rozbrzmiał nieznany wszystkim głos - Spać się nie da, a denerwujecie mnie tymi debilnymi gadkami !

- Okay ... Rozmowy biju można uznać za rozpoczęte - westchnął Utakata

- Hej, to twój biju ? - zapytał Menma

- Tak, Rokubi mimo wszystko nie jest jakiś towarzyski i niechętnie rozmawia ... ale potrafi opowiadać kawały ... - powiedział chłopak

- Kawały ? - zdziwili się wszyscy

- O ! Rokubi dawaj ten kawał co wtedy ! No wiesz z tą żarówką ! - krzyknęła biju

- Tak ! To będzie dobre ! - roześmiał się szop - A ty głupi lisie nie masz pojęcia co to znaczy prawdziwa siła !

- Zamknij się szopie, po za tym nadal twierdzę że to nie jest śmieszne ...

- No dobra ... dobra ... Jak myślicie, ilu biju potrzeba aby wkręcić żarówkę ? - zapytał - Żadnego bo my tu mamy ciemno !

- Hahahahahahaha - śmiał się Shukaku

- Stary dobry Rokubi hehehe - śmiała się Choumei

- Jak ja nie lubię zlotów rodzinnych ... - załamywał się Kyuubi

- Wiecie ... to nie było może jakieś super śmieszne ... - zaczął Ryu - Ale grunt to podejście prawda ?

- Ta ... Masz rację - odpowiedział Menma lekko zgaszony tym żartem

- Czasami podejrzewam że tylko ja tutaj myślę logicznie z naszej dziewiątki...

- Chwila ... Choumei ty masz ciemno w tej klatce ? - zapytała Fuu

- Eee tak ? - powiedziała nie pewnie

- Hmm bo jak ostatnio się tam u ciebie znalazłam to widziałam plażę ... i piasek ... i nawet może i słońce - powiedziała zamyślona dziewczyna przybierając dziwny wyraz twarzy

- No co ? A czy tobie by się nie nudziło cały czas grać w sapera ?! - broniła się biju

- Jakiego znowu sapera ?? - nie zrozumiała zielonowłosa

- Lepiej nie pytaj ! - powiedział poddenerwowany Menma

- Co ? Nie rozumiem was - powiedziała zdziwiona

- To chyba nawet lepiej ... - odpowiedział Menma kończąc temat


***
Grzbiet smoka

- To powiesz nam w końcu gdzie lecimy ?! - zapytał jakiś groźnie wyglądający facet

- W pewne miejsce ... a dokładniej zrobić rozpierduchę i wszystko zniszczyć, pasuje ci taka odpowiedź ?? - odpowiedział groźnie chłopak obok

- Niekoniecznie ... - powiedział niepewnie mężczyzna

- Wypowiadasz mi posłuszeństwo ?! - zawarczał turkusowooki gdy jego ciało okryła biała aura zrywając kaptur i ukazując burze białych włosów

- Nie ! Nigdy ! Skądże znowu ! - przeraził się brunet

- No i dobrze, przygotuj resztę ludzi ... niedługo będziemy na miejscu ! - rozkazał Goro uśmiechając się sadystycznie

- Tak jest ! - zasalutował i pobiegł do swojej drużyny - Macie się przygotować, niedługo będziemy na miejscu !

- Rany, to jest strasznie kłopotliwe ... kto wymyślił że akurat nasza drużyna musi lecieć z nim ... - powiedział jakiś chłopak o blond włosach

- Ty się ciesz Takashi, drużyna Byka i drużyna Panny podobno mają zawalczyć z tymi shinobi z Konohy ! - powiedziała jakaś dziewczyna o rudych włosach

- Co ?! Żartujesz Miko ! To ja chciałam z nimi powalczyć ! - krzyknęła blondynka

- Nie żartuję, do tego większość ludzi idzie z nimi, drużyna składająca się z około 200 przeciwników i dóch kapitanów zaatakuje te miernoty - odpowiedziała

- Zamknijcie się idioci, zwłaszcza ty maniaczko wojny ! - krzyknął zakapturzony osobnik do blondynki

- Jak mnie nazwałeś Kenji BAKA ?! - odpowiedziała dziewczyna

- Tak, jak słyszałaś Rin BAKA ! - pokazał jej język

- Koniec tych rozmów !! - wrzasnął brunet

- Bo co Capricorn BAKA ?! - zagalopowała się - Oj ... przepraszam kapitanie ...

-  ...Tak jak wspomniała już Miko ... drużyna Byka wspólnie z drużyną Panny zaatakują te miernoty z konohy, zobaczymy czy przeżyją - zaśmiał się kapitan wychodząc

- Upiekło ci się Rin, nikt nie ma prawa wypowiadać jego imienia po za przełożonymi - stwierdził Kenji

- Mi to mówisz ... myślałam że zginę ... i to wszystko twoja wina Keji BAKA !! - powiedziała oskarżając kolegę

- A ci znowu zaczynają - załamał się Takashi

- A w czym ci to przeszkadza hmm ? Dostaniemy się w to miejsce, zniszczymy wszystko i wrócimy do domku, prosta misja - przeciągnęła się Miko

- Ta, o wiele bardziej wolę proste misje niż na przykład podboje krajów - zaśmiał się chłopak

- A ja to bym chciała zawalczyć z Akatsuki ! - krzyknęła blondynka

- Powaliło cię ? Może i jesteśmy silni ale w walce z nimi moglibyśmy mieć problemy - powiedział Takashi

- Jesteśmy na miejscu ! Ruszać się Ruszać !!

- No ... to zaczynamy BAL !! - roześmiali się i ruszyli zeskakując z smoka

***
Las

- Hmm, czyli to jest ten cały Uchiha Sasuke ? - śmiała się jakaś kobieta - Ładny nawet...

- A tobie znowu flirty w głowie ?! Serio, drużyna panny a same rozpustnice w niej ! - powiedziała koleżanka

- Ej ! Ja też jestem w drużynie panny - zdenerwował się chłopak w wieku mniej więcej 15 lat

- No właśnie mówię, same baby i rozpustnice - zaśmiała się

- Odszczekaj to ty ...!

- Cicho idioci - uciszył ich jakiś facet o ogromnej posturze

- Tak jest panie kapitanie - odpowiedzieli natychmiast

- Virgo ! - zawołał i podbiegła do niego kobieta

- Co chciałeś Saurus ? - spytała

- Atakujemy otwarcie, nie masz nic przeciwko ? - zapytał dla pewności

- Co prawda moje dziewczyny wolą skrytobójcze ataki ale przystanę na twoją prośbę - zaśmiała się - No to chodźmy, do ataku dziewczyny ! - rozkazała i wszyscy ruszyli

- Cholera ... no wiedziałem że coś jest nie tak ! - wnerwił się Ryu

- Utrzymać szyk ! - krzyknął Kakashi - Mimo iż Shikamaru jest nieprzytomny, Neji ranny, a Sasuke wydaje się być otruty to musimy ich pokonać

- Po pierwsze chronimy medyków - powiedział nudno Asuma

- Ja się tym zajmę, Seiko, Shino, Temari i Konkuro pomożecie mi - rozkazała Kurenai

- Tak jest ! - powiedzieli wspólnie podbiegając do jouninki

- Ja się zajmę ochroną nieprzytomnych - dodał Asuma

- Sabaku Kyu ! - rudowłosy wypowiedział nazwę techniki gdy jego piasek owinął ponad 20 dziewczyn atakujących, wszystkie krzyknęły z bólu a następnie zamilkły

- Ryu no moeru kotaku no hoko ! - ogromna fala ognia spaliła na proch jakiś facetów

- Raiton: Chenso ! - zaatakował Menma rozcinając ręką kilku przeciwników

- Konoha Shofu ! - kopnał kogoś Guy - Konoha Daisenko ! - kolejne kopnięcie

- Konoha Rendan - uderzył Lee

- Chidori - przebił jakąś dziewczynę szarowłosy

- Kaze no tsubasa ! - ogromne wietrzne ostrze wysłane przez zielonowłosą przecięło trzech facetów pod rząd

- Całkiem zorganizowani nie Saurus ? - zapytała różowowłosa

- Masz rację Virgo - odpowiedział łysy mężczyzna - Lecz mam dość ciekawy pomysł

- Ciekawe jaki ? Pewnie znowu przez niego przegramy nie ? - zakpiła z kolegi

- Turniej walk - odpowiedział

- Wiesz, na to może być z lekka za późno - stwierdziła

- He czemu niby ? - zapytał i w tej chwili to zauważył

- Szybki jesteś nie ? Połowa naszych żołnierzy leży martwa, zabita przez jinchuuriki albo przez tego smoczego kolesia albo przez inne miernoty - powiedziała z zimną krwią

- Nie powinniśmy im pomóc ? - zapytał z lekkim niepokojem

- Obchodzą cie te słabeusze bo mnie nie - odpowiedziała z ziewnięciem

- Hej wy ! - krzyknął Ryu atakując kopnięciem

- Żeby takie coś miało nas pokonać ?! - wrzasnął mężczyzna łapiąc w powietrzu nogę czarnowłosego a następnie uderzając nim w drzewo i niszcząc je

- Ghyy ałć ... - wypluł krew - Nieźle ... to może być jakieś wyzwanie, zwłaszcza że jestem dziś sfrustrowany ! - krzyknął przybierając postawę do ataku - Hi dansu no kami ! - zaatakował poruszając się w dziwny sposób

- Hmm ... - pomyślał mężczyzna - Znam ten atak ! - zablokował nagle cios i skontrował zadając potężne uderzenie w brzuch Ryu

- Ghyyyy - odskoczył wypluwając kolejną dawkę krwi - Ten dzień mnie coraz bardziej wnerwia ! Cholera !!!! - wrzasnął

- Nie masz ze mną szans pajacu ! - odparł łysol - Nazywam się Saurus, kapitan drużyny Byka ! - przedstawił sie - Co prawda dostałem rozkaz aby ciebie zostawić przy życiu ale nie było mowy o tym żebyś nie miał jakiś połamanych kości ! - krzyknął przyprawiając kobietę niedaleko o gęsią skórkę

- Ranyy, a ten znowu te swoje "łamać kości" tu, "łamać kości" tam - przedrzeźniała go różowowłosa - Nauczyłbyś się jakiegoś nowego tekstu łysolu !

- Nic nie poradzę że kocham dźwięk łamanych kończyn ! - roześmiał się i ruszył z niesamowitą prędkością na przeciwnika

- Gha ! - oberwał młody Doragon - Karyu no hoko ! - odpowiedział techniką która o dziwo trafiła gdyż przeciwnik nie miał zamiaru się uchylać

- To jest ten twój ogień ? Piecze jak jakaś zapałka ! - powiedział mężczyzna

- Cholera ! Cholera !! Cholera !!! - krzyczał Ryu - Najpierw jakiś pieprzony brat ! Teraz jakiś gówniany olbrzym !! I jeszcze jakaś niewychowana kobieta !!! NIE ! MAM  DOŚĆ ! - krzyknął gdy z jego pleców wyrosły dwa smocze skrzydła całkowicie zrobione z ognia - Normalnie was spalę !! !! - rzucił się na faceta

- Hoho ! No i to jest wyzwanie ! Dawaj ! - powiedział zmotywowany do działania łysol - A masz ! - zaatakował lecz atak nie trafił - Rozumiem że twoja szybkość się zwiększyła ! - stwierdził na głos lecz przeciwnik znikł mu z oczu - Co do ... - po chwili oberwał potężne kopnięcie w brzuch które wysłało go w dal

- Chwila - zatrzymał się czarnowłosy - Skąd ja mam te skrzydła ? - zdziwił się lecz po chwili musiał unikać gradu ciosów zadawanych przez olbrzyma - Twoje ataki stały się jakieś powolne - zaśmiał się i uderzył prawym sierpowym, następnie lewym, potem wyskoczył i zadał serię mocnych kopnięć kończąc uderzeniem z obrotu i wysyłając Saurusa w dal prosto na ogromne drzewo

- Nie przeżyjesz tej walki głupku - westchnęła kobieta - Cóż, twoja sprawa - powiedziała odwracając się ale w tym momencie dostała mocnego kopniaka w szczękę i poraził ją prąd

- Denki kikku - powiedział Menma - Ty za to jesteś moja !

Kobieta odbijając się od drzewa spowrotem wylądowała przy chłopaku - Pożałujesz tego smarkaczu ! - powiedziała wycierając krew z wargi

- Zobaczymy ! - zaśmiał się czarnowłosy

- Soboku kyodaina ! - wypowiedziała kobieta gdy do okoła niej zaczęły latać kamienne kule wielkości piłki do koszykówki - Umrzesz w cierpieniach !

- Hiryu no ken ! - uderzył Doragon mężczyznę który odleciał wlatując na różowowłosą

- Kyaaa ! Ała ! Złaź ty idioto ! - krzyknęła kobieta

- Ghyyy ... ała ... - odpowiedział Saurus próbując wstać, po chwili oberwał w plecy od swojej koleżanki i wyleciał w powietrze następnie spadając pod jej nogi i jakoś się zbierając

- Debil - stwierdziła kobieta gdy stała na równych nogach - To teraz czas na ciebie chłoptasiu ......? - powiedziała w miejsce gdzie nie było już młodego Uzumakiego

- Hono no bakuhatsu !! - krzyknął Ryu wysyłając ognistą kulę wprost na dwójkę kapitanów

- Denki no dai kyu !! - krzyknął Menma atakując ogromną kulą elektryczności

- Kitsune no hono ! - dodał swój atak Kyuubi wyskakując w powietrze

- Suna no kyoran ! - zaatakował Gaara broniąc się jednocześnie przed jakimś kolesiem walczącym sierpem

- Mizu no haretsu ! - zaatakował Utakata

- Virgo ...? - zapytał szybko łysol

- Czego ?! - odpowiedziała nie wiedząc co zrobić

- Przepraszam - powiedział uderzając ją w twarzy przez co odleciała dobry kilometr, w następnej sekundzie wszystkie techniki uderzyły w faceta

- Ała ! ..... Saurus ty skończony idioto ! - krzyknęła

- Huh ... huh ... huh - oddychał ciężko kyuubi - Już więcej wam nie pomogę ... - zniknął w kłębach dymu

- Super, więcej dla mnie ! - ucieszył się Menma - Jednego z silniejszych mamy z głowy !

- Cholera, Menma uważaj ! - krzyknął Ryu lecz było za późno, kamienna kula uderzyła w Uzumakiego łamiąc wszystkie żebra i wysyłając go dobre kilka kilometrów w dal - O kur ...! - przeklął gdy w ostatnim momencie uniknął podobnego losu

- Myśleliście że jestem zła ?! - zapytała - Teraz to jestem wściekła !! Wymorduję was i pójdę za wami nawet do piekła !

- A ja ci na to nie pozwolę ! - odpowiedział Doragon gdy w następnym momencie jego ogniste skrzydła znikły a on sam upadł czując ogromne zmęczenie - Co do cholery ...

- Ryu - podbiegła Fuu - Teraz my się nią zajmiemy - stwierdziła

- Czas aby jinchuuriki pokazali swoją wartość... - powiedział Gaara

- Przynajmniej się jakoś przydam - dodał Utakata

- Dawać tu tą dziwkę ! - wrzeszczał Shukaku

- Pokonamy ją wspólnie Shukaku ! - odpowiedziała Choumei - Też mnie denerwuje !

- Mimo wszystko jest bardziej irytująca niż wy dwoje - stwierdził Rokubi

- A walcie się robalu i żółwiu ! - krzyknął - Sam ją wykończę !

- Jak ja lubię kiedy biju krzyczą aż głowa boli - stęknął Utakata

- Przyzwyczaisz sie - odpowiedział rudowłosy

- Taa, przy Shukaku da się przyzwyczaić ... - zaśmiała się Fuu

- NIE IGNORUJCIE MNIE !! - wrzasnęła różowowłosa gdy z ziemi wyrosło kilkaset kolców próbujących przebić naszych bohaterów

- Pff - odepchnął je swoim piaskiem Gaara - Musisz się bardziej postarać niż jakieś ziemne ataki - powiedział gdy nagle z jego klatki piersiowej wyszedł ogromny kolec

- NIE DENERWUJ MNIE BACHORZE ! - roześmiała się szaleńczo lecz po chwili uśmiech zszedł jej z twarzy gdy przebity rudowłosy zmienił się w piasek - No cholera !

- Sansei kasetsu ! - krzyknęła Fuu wypluwając jakiś kwas który stopił większość kolców - Futon: Genbaku Horu ! - w następnym momencie potężna bomba próżniowa wybuchła przy różowowłosej

- Masz za swoje ! - powiedziała dziewczyna

- Nie doceniacie mnie dzieciaki ! - powiedziała pojawiając się nagle za trójka jinchuuriki i atakując kamiennym mieczem

- Uważaj ! - krzyknął Utakata tworząc wodną ścianę pomiędzy Fuu a kobietą

- Dzięki ! - szybko odskoczyła pomarańczowooka

- Suiton: Suijin ! - z wodnej bariery w której utknął miecz Virgo wyrosły wodne ostrza przebijając ją, niestety zmieniła się w kupkę błota

- Soboku kyodaina tsubasa - powiedziała gdy do okoła niej zaczęło latać kilkanaście do setki ostrzy rozmiarów trochę większych niż kunai - Dzieci powinny iść już spać ... - wypowiedziała te słowa atakując z zaskoczenia Gaare piasek go obronił jednakże ...

- Ghyaaa ... - jęknał gdy jeden z sztyletów przebił się przez zapore i wbił się prosto w żebra

- Hahah - zaśmiała się różowa - To już twój koniec - powiedziała a sztylet zaczął się rozrastać

- Cholera Gaara nie jest dobrze ! - krzyknął szop - Ten sztylet wysysa moją chakre dzięki czemu rośnie, do tego posiada w sobie truciznę, po części ją zneutralizowałem jednakże możesz odczuwać lekkie zmęczenie

- Lekkie zmęczenie mówisz ... - powiedział wyglądając jak zombie - Ja tu zaraz padnę ...

- Haya ! - krzyknęła czerwonowłosa kopiąc w twarz Virgo i wysyłając ją spory kawałek dalej - Już ci pomagam Gaara - powiedziała Seiko

- Dzięki ... raczej nie jestem zdolny do walki na jakiś czas - odpowiedział chłopak powoli mdlejąc

- Już wyjmuję to coś, może zaboleć - powiedziała i wyjęła kamienne ostrze lecząc jednocześnie ranę

- Kyoryokuna ken ! - nagle zabrzmiał głos łysola który niewiarygodnie potężnym ciosem odesłał młodą Uzumaki tam gdzie Menma wylądował jak nie dalej - To za tego smoczego chłoptasia - praktycznie cały w ranach i krwi ale stoi na nogach

- Cholera ... Seiko  ... ! - kaszlnął krwią chłopak

- Udało jej się usunąć ten sztylet ale rana jest niewiarygodnie duża ... Musisz się ewakuować stary ! - krzyknął biju

- Jakim cudem ten koleś przeżył ?! - powiedziała Choumei

- Mnie się pytasz !? - zapytała Fuu - Nie wiem czy wiesz ... - uniknęła sztyletu - Ale jestem z lekka zajęta !

- On tak jakby przeżył skumulowany atak twój, Ryu, Menmy i reszty - powiedziała

- Wydaje mi się że niektóre z naszych ataków mogły anulowac same siebie - wtrącił się Rokubi - Moja woda mogła jakoś osłabić ogień Ryu, wiatr mógł osłabić błyskawicę Menmy itd

- Cholera ! - powiedział Kakashi lądując pomiędzy Saurusem a rannym Gaarą - To teraz moja kolej ... Ja będę twoim przeciwnikiem !

- Nie tak szybko Kakashi ! - przybiegł Guy - Nasza wiosna młodości się jeszcze nie skończyła !

- Ten jeden raz ... muszę się z tobą zgodzić ! - odpowiedział, choć ledwie mu przeszło to przez gardło - Pokonajmy go razem !

- Dajcie mi jakąś rozrywkę zanim pogruchotam kości Ryu ! - powiedział przybierając pozycje obronną

***
Święte miejsce

- Myślałem że drużyna Koziorożca jest jakaś mocniejsza - stwierdził znudzony Goro

- Nie myślałem że padną tak szybko - odpowiedział facet

- A zresztą, co nam po słabeuszach - roześmiał się białowłosy - Zostaliśmy już tylko my i Ty Tannin !

- Czemu to robisz ... - zapytał smok - Jak śmiesz niszczyć dziedzictwo swojego klanu ?!

- Dziedzictwo ? Przecież to jedno wielkie gówno ! - odpowiedział chłopak - Nasz klan został stworzony tylko do jednego, a mianowicie do zabijania wielkich gadów ! Ty właśnie takim jesteś !

- Mam się nim zająć ? - zapytał Capricorn

- NIE ! - krzyknął - On jest tylko mój ! Wynoś się stąd natychmiast !

- ... Tak jest ! - odpowiedział znikając w dymie

- To był twój błąd - stwierdził gad wydychając kłąb dymu który okrył go całego, gdy tylko się rozwiał przez turkusowookim stał mężczyzna w wieku około 50 lat - Pożałujesz swoich czynów, przysięgam ci to jakem Tannin król !

- Hahah ! - roześmiał się chłopak atakując - Hiryu ha ! - fala lodu pomknęła wprost na mężczyznę

- Ryu kemuri ! - fala dymu zetknęła się z falą lodu, techniki zneutralizowały się jednakże resztki dymu unosiły w powietrzu - Enryu ikari ! - pozostałości dymu zebrały się w strzałę która z niewiarygodną szybkością ruszyły

- Hyoheki ! - lodowa ściana osłoniła chłopaka - Kessho Hiryu ! - nagle powstał krystaliczny smok i zaatakował staruszka

- Żeby takie coś miało mnie pokonać ! - jego ręka zmieniła się w smoczą i rozwalił tą technikę jednym uderzeniem

- I o to chodzi ! - zaatakował Doragon - Teraz twoja szybkość zmalała ! - zaczął zadawać ciosy niczym mistrz, serie uderzeń zakończył kopniak z półobrotu wysyłający gadziego człowieka w dal na gruzy małego miasteczka

- Ghy - wypluł krew wstając powoli

- Kyoran hiryu hane ! - z pleców Goro wyrosły dwa białe ogromne skrzydła o smoczym kształcie - Hiryu no hashi ! - za plecami staruszka wyrosło lodowe ostrze które miało go przebić jednakże przewidział to i uniknął tego wyskakując w góre

- Hah, ciągle te same błędy ! - krzyknął - Hiryu no hoko ! - ryk lodowego smoka centralnie trafił w Tannina wysyłając go jakiś kilometr dalej - To teraz krótki truchcik - zaśmiał się białowłosy biegnąć w stronę w którą wysłał przeciwnika

- Ehhh ... ała ... za stary jestem na to gówno ... - pomyślał sobie mężczyzna wstając, jest cały ranny i ledwie trzyma się na nogach - Wszystko albo nic ... - zaczął składać trudne pieczęcie

- O tu jesteś - przybiegł chłopak - Chwila co ty robi ... - przeraził się

- Saishu kogaku Ryujin : Jibaku no ryu gijutsu ! - krzyknał kończąc składanie pieczęci a jego ciało pokryło się czerwonymi napisami w dziwnym języku

- Cholera jasna ! - krzyknał Goro uciekając- Akurat teraz postanowił użyć autodestrukcji smoczego boga ?!



- Aaaaaaaaaaaaaaaghyyyyyyyyyyyyyyyyyy - krzyknął Goro gdy uderzyła w niego fala uderzeniowa

***

- Co do huja ?! - przeraziła się różowowłosa widząc wybuch gdzieś daleko stąd, cała ziemia się trzęsła

- Co tam się wydarzyło ...? - zapytał Menma powoli idący obok Seiko

- Nie wiem ... ale coś naprawdę dużego ... - stwierdziła jego siostra

-Nie wiem co to było ale nie ważne - zaśmiał się olbrzymi uderzając Kakashiego w brzuch i łamiąc żebro

- Konoha Dai Senko ! - kopnał go Guy lecz to prawie nic nie wskórało - Co z ciebie za potwór ...

-Ghee ... - wypluł krew szarowłosy - Guy wyjmij nunchaku ...

- He ? A ! Okay ! - wyjął - Do ataku ! -zaatakował gdy nagle fala uderzeniowa dotarła do miejsca walki

- Co do ?! - zdziwił się olbrzym gdy oberwał piaskiem po oczach i jego ciało zostało lekko spieczone, już po chwili Saurus leżał na ziemi obity przez nunchako i z kunaiem w szyi który wbił Kakashi

- Uff ... - odetchnął kaszalot - Gdyby nie ta fala byłoby z nami krucho ...

- Ishi haretsu - wypowiedziała nazwę techniki kobieta lecz trzęsienie ziemi i fala gorąca jakie w nią uderzyły wyprowadziły ją z równowagi i przewróciła się, ten moment wykorzystała Fuu

- Kuki sekichu ! - całe mnóstwo kolców powietrznych, można nawet powiedzieć igieł poprzebijało ciało Virgo zabijając ją tym samym - Uff ... udało się jakoś

- Puf ...? - zdziwił się Ryu gdy przed nim pojawił się jakiś zwój - Czy to jakaś wiadomość od Tannina ? - zdziwił się chowając zwój do kabury

- Sakura ty pomóż Kakashiemu ! - rozdzielała Shizune - Ino ty Ryu, ja się zajmę Gaarą !

- Obecna ... - zawiadomiła poobijana czerwonowłosa

- Jeśli jesteś w stanie Seiko, prosiłabym cię abyś zajęła się resztą mniej rannych osób - poprosiła czarnowłosa

- Tak jest ... - odpowiedziała dziewczyna podbiegając do całej reszty drużyny

- Hmm czyli udało im się pokonać Virgo i Saurusa - mówił do siebie facet - Można by ich teraz dobić - uśmiechnął się - Ale nie dostałem takiego rozkazu i nawet nie powinno mnie tu być, a z wielką chęcią pozszywałbym ich ciała moim Nuibari - roześmiał się - Zmierzę się z tobą Ryu Doragon ... i to wkrótce - mówiąc to odwrócił się i odszedł w swoja stronę

***
Tyle w tym rozdziale. Mam nadzieję że walki się podobały, nadal się uczę pisać dobre opisy walk dlatego bądźcie łaskawi :)
Tak więc zaczyna się nowa można powiedzieć "saga" w moim blogu. Tak jak na początku był ogólny przeciwnik i trzymałem się mniej więcej fabuły Naruto tak teraz pojawia się odskocznia w postaci nowego wroga Goro Doragon oraz drużyn zodiaku. Tak dobrze czytacie, drużyny zodiaku.
Główne założenie to dodatkowi wrogowie którzy nadają smaczku i składają do kupy to wszystko.

Drużyna Panny - pani kapitan: Virgo - została dziś pokonana
Drużyna Byka - kapitan: Saurus - został dziś pokonany
Drużyna Koziorożca - kapitan: Capricorn
Drużyna Wodnika - pani kapitan: Aquarius
Drużyna Ryby - pani kapitan: Pisces
Drużyna Wagi - pani kapitan: Libra
Drużyna Lwa - kapitan: Leo
Drużyna Raka - kapitan: Cancer
Drużyna Skorpiona - kapitan: Scorpio
Drużyna Bliźniąt - pani kapitan: Gemini i pan kapitan: Gemini
Drużyna Barana - pani kapitan: Aries
Drużyna Strzelca - Sagittarius

Podpowiem wam że postać podglądająca na końcu z mieczem (uwaga!) siedmiu mistrzów miecza: NUIBARI jest jednym z kapitanów ;)

Dzięki że czytacie mojego bloga, prosze o komentarze i pozdrawiam, Sayo ;)