10.11.2014

Rozdział 23: Niewiarygodne wieści !

Cześć wszystkim, ostatnio mam trochę weny dlatego przemieniam to w rozdziały ! Niestety jestem tylko człowiekiem dlatego potrzebuję motywacji. Taką motywacją jest nie tylko licznik wejść (który ostatnio mnie zadziwił) ale także komentarze, dlatego dziękuję ci anonimowa koleżanko ^^ ! A teraz zapraszam do czytania !

***
W wiosce

- Rozumiem … - powiedziała zamyślona blondynka – Czyli nawet jeśli taka drużyna o potężnej mocy ataku nie dała rady …

- Niestety … Na szczęście medycy mieli głowy na karku … - powiedział poobijany szarowłosy

- Dobrze, dziękuje wam wszystkim za raport oraz … przepraszam że tak bardzo naraziłam wasze życia – stwierdziła Hokage – Asuma, zawołaj do mnie Ryu, Fuu, Gaare, Utakate i Menme

- Tak jest Hokage-sama – odpowiedzieli wszyscy i wyszli

- Ryu, Menma – zawołał Sarutobi – Hokage was prosi do siebie – poinformował – Również Fuu, Gaara i Utakata mają się zjawić

- Tak jest – odpowiedzieli idąc w stronę wyjścia – Zaraz wrócimy z resztą

***
Szpital Konoha

- Twój stan z godziny na godzinę jest coraz lepszy – poinformowała pielęgniarka

- Dziękuje – podziękował czerwonowłosy

- Nie ma za co – uśmiechnęła się i odeszła

- Przydałaby się taka obsługa w Sunie – zaśmiał się

- Co ty nie powiesz – dogryzł Kankuro – W żadnym hotelu w Sunie do ciebie się nie uśmiechną

- Ehh – westchnęła Fuu – Ważne że tutaj ludzie mają wywalone na jinchuuriki

- No właśnie to zauważyłem – powiedział Utakata wchodząc – Masz picie – rzucił puszkę coli do zielonowłosej

- Super … teraz musze poczekać bo będę cała mokra i klejąca – załamała się spragniona dziewczyna

- Nie narzekaj, wyłożyłem z własnej kieszeni ! – powiedział zły otwierając puszkę – Cholera ! – wstrząśnięty napój gazowany wystrzelił oblewając chłopaka

- Mówiłam – zaśmiała się – Masz za swoje- wytknęła język

- Ale mogę już pić – uśmiechnął się złośliwie

- Hejka wszystkim – wszedł Ryu – Ooo Utakata – wziął mu picie – Dzięki – wypił

- Ale … ale … ale …… - obraził się chłopak, płacząc w kącie

- Hahaha – roześmiała się pomarańczowooka

- Hokage nas wszystkich wzywa – poinformował Menma bez ogródek

- Wszystkich – zdziwiła się Temari

- To znaczy Menme, Gaare, Fuu, Utakate i mnie – podrapał się zakłopotany czarnowłosy Doragon

- Aaaaa – odpowiedziała mądrze dziewczyna z Suny

- No to skoro już skończyliście jakże mądrą rozmowę to możemy już iść ? – zapytał Uzumaki

- Jasne, dasz rade Gaara ? – zapytał Doragon

- Oczywiście … nie rób ze mnie słabeusza – zdenerwował się

- To lecimy – stwierdził Namikaze wychodząc

- Ten to jest nie koleżeński – westchnął Utakata

***
U Hokage

- Dziękuje że przyszliście ale … - przerwała – Czemu ponad godzinę później ?!

- Przepraszam … - ukłonił się Ryu – Wstąpiliśmy po drodze do Ichiraku Ramen a Menma miał spory apetyt

- Nie zwalaj tego na mnie baka ! – obraził się niebieskooki

- Nie ważne – westchnęła – Zebrałam was tutaj ponieważ chciałabym utworzyć specjalną drużynę

- Aha ? – zdziwili się wszyscy

- Ale czy to już miejsca nie miało gdy mieliśmy walczyć z smokami ? – zapytała zielonowłosa

- Ta drużyna będzie się składać tylko z waszej piątki – poinformowała – Wiem że świetnie z sobą współpracujecie

- Miło to słyszeć ale czegoś nie rozumiem – podniósł rękę Ryu – A dokładniej czemu ta drużyna będzie miała jakieś większe szanse w walce niż wcześniejsza ?

- Tutaj nie chodzi o walkę – westchnęła kobieta – Wasza drużyna będzie miała na celu szybkie reagowanie przeciw wrogom

- To znaczy ? – zapytał brunet

- To znaczy że będziecie mieć wstęp do wszystkich wiosek na kontynencie – poinformowała – Dodatkowo wyśle was na trening

- Trening ? – zdziwili się wszyscy

- Tak, wszyscy wytrenujecie tryb mędrca !

- Tryb mędrca ? – zdziwił się Doragon – Ale to nie ma sensu !

- A właśnie że ma – uśmiechnęła się przebiegle – Dogadałam się już z jastrzębiami, będzie u nich trenował Utakata, z ślimakami będzie trenować Fuu, z małpami będzie trenować Ryu, Gaara… - przerwano jej

- Przykro mi Hokage-sama ale udam się na własny trening – stwierdził czerwonowłosy

- No dobrze – westchnęła

- Ja również będę sam trenował po za wioską – uprzedził ją Menma

- Zastanawiam się czy ma to sens – zamyślił się Ryu – Ja głównie używam ataków smoczych zabójców co znaczy że to takie swoiste ataki mędrca

- Małpie techniki mędrca doskonale zespolą się z twoimi technikami – odpowiedziała Tsunade – Rozmawiałam z małpim królem który tak swoją drogą jest strasznym zgredem – zaśmiała się – Jest szansa że uda ci się jako jedynemu to opanować

- Czy aby opanować dany tryb mędrca nie trzeba mieć paktu z danym zwierzęciem ? – zapytała Fuu

- To po części prawda lecz można to jakoś ominąć – zamyśliła się blondyna

- Tak sobie myślę że mógłbym trenować z ślimakami – powiedział Utakata – W końcu mój biju to wielgachny ślimak – zarumienił się lekko

- No dobrze a więc ! – oświadczyła donośnie – Utakata trenuje z ślimakami, Fuu wytrenuje się z jastrzębiami, Ryu z małpami ! Gaara trenuje samemu tak samo jak Menma !

- Tak jest Hokage-sama ! – zasalutowali wszyscy po za Menmą

- Hmm – zamyślił się Doragon

- Coś nie tak Ryu ? – zapytała brązowooka

- Czy nasza drużyna nie powinna mieć jakiejś nazwy ? – zapytał

- Nie takie głupie – stwierdziła Fuu – Jakieś propozycje ?

- Ja mam taki jeden pomysł – podniósł rękę czarnowłosy

- ANBU BUM ! – stwierdził Menma

- To głupie – westchnął Gaara

- A masz lepszy pomysł ? – obraził się

- Piaskowe bronie anbu ? – dał pomysł czerwonowłosy

- Pff – wyśmiał go Uzumaki

- A może ostrze mędrca ? – zapytała zielonowłosa

- Ja tam myślę że Sól w oku wrogom – roześmiał się Menma

- DxD ! – krzyknął Ryu

- Co ? – wszyscy się zdziwili

- Gdy trenowałem smocze techniki przeczytałem pewną legendę – poinformował niepewnie – Pierwszym smokiem świata był właśnie DxD , miał władze nad wszystkimi innymi gadami i można powiedzieć że był "wszystkim"– zamyślił się

- Czemu akurat on ci przyszedł do głowy ? – zdziwiła się Tsunade

- A bo mamy walczyć z smokami, smoczymi zabójcami, jakimiś drużynami zodiaku oraz akatsuki więc DxD można odebrać jako walka z wszystkim – oświadczył – Można to też zinterpretować jako ochrona wszystkiego – uśmiechnał się przebiegle

- Hmm – pomyśleli wszyscy – To chyba dobra nazwa

- Prosta i łatwa do zapamiętania – zaśmiała się Fuu

- A tyle ma znaczeń – zachwycił się Utakata

- Zgadzam się – powiedział Gaara

- Więc niech będzie to DxD – westchnął Menma


- Więc zatwierdzone ! – zawołała Hokage – Od dziś funkcjonuje drużyna o nazwie DxD której zadaniem jest walka z każdym wrogiem ! Dostaniecie również specjalne stroje coś w rodzaju strojów anbu tak aby wasi wrogowie nie mogli was rozpoznać i się mścić

- A kto będzie przywódcą ? - zapytał czerwonowłosy

- Miałam problem z wyborem w tej kwestii ale wizytówka waszej drużyny będzie Ryu - stwierdziła

- Co ?? - zdziwił się czarnowłosy - Jak to ja ? Ja się kompletnie nie nadaję !

- Bez dyskusji ! - odpowiedziała

- A może tak Gaara ?? - dalej drążył temat

- Nie ! - krzyknęła

- Ranyy ... - westchnął - No dobra ...

- Dobrze - w tym momencie w gabinecie zjawił się jakiś anbu - Dobrze że jesteś, zaprowadź tę piątkę do zbrojowni Anbu i przydziel im specjalne stroje - rozkazała

- Tak jest Hokage-sama - odezwała się zamaskowana kobieta - Chodźcie za mną - poprosiła wychodząc drzwiami

- Specjalna drużyna he ? - zastanawiał się Menma - Nie myślałem że skończę z wami w drużynie ...

- Pewnie podejrzewałeś że skończysz w więzieniu ? - dogryzła mu Fuu

- Skądże znowu - prychnął Uzumaki

- Czegoś nie rozumiem - zamyślił się brunet

- To znaczy Utakata ? - zapytał Doragon

- Czemu Menma miałby skończyć w więzieniu i czemu jest taki oziębły wobec wszystkich ? - zapytał jednakże odpowiedziała mu cisza i nietęgie miny całej trójki - Powiedziałem coś nie tak ?

- Niee - stwierdził Namikaze - Po prostu zabiłem własnego brata i kilka innych osób raniąc uczucia przyjaciół po drodze, coś pominąłem ? - westchnął

- Nie, nic nie pominąłeś - mlasnął Ryu - Jednakże wiem że nie jesteś taki zły ...

- Zabiłeś brata stary ? - przeraził się Utakata

- Odpuść mu ... to był ciężki okres - westchnął Doragon - Wiem że tego żałuje i z całych sił stara się wrócić go do życia

- Co ?? - cała trójka się zaciekawiła

- Ryu chyba ciebie też zabiję ! - warknął zły niebieskooki

- No co ?! Muszą poznać prawdę abyśmy byli zgraną ufającą sobie drużyną !

- Ranyyy ! - krzyknął nieźle zdenerwowany Menma - Wolałbym utrzymywać mój charakter zimnego drania niż tłumaczyć się wam teraz !

- Powiedz im, tak jak powiedziałeś to mnie ...

- No dobra ! Dobra ! Tak zabiłem brata lecz był to okres w którym na moich oczach i to przezemnie zginął mój Sensei, nie ! Przybrany ojciec ... - powiedział - Byłem zły, bardzo zły ... zaślepiła mnie wtedy nienawiść do Akatsuki oraz zła natura chakry Kyuubiego co spowodowało moją ucieczkę z wioski ! Naruto za wszelką cenę aż do końca chciał mnie uratować lecz zabiłem go ... później żałowałem ... bardzo żałowałem ... Udało mi się wyleczyć jego ciało i głęboko w sercu postanowiłem go wrócić do życia - mówiąc to kilka łez potoczyło mu się po policzkach - Nie wiedząc co zrobić z jego ciałem oddałem je we władanie Kuramy - ogarnął się trochę - Dzięki temu jego ciało rosło i funkcjonowała jakby żył, i gdy uda mi się wrócić go do życia będzie nadal w naszym wieku - otarł łzy - Ot cała historia ... i nie patrzcie się tak na mnie BAKA ! - odwrócił się

- Ja ... nie wiedziałam ... co prawda nawet gdybyś był pijany nie usprawiedliwiało by cię zabicie go ... lecz to że chcesz mu przywrócić życie jest naprawdę dobre - stwierdziła zielonowłosa - Wybaczę ci zabicie go tylko jeśli znów będę mogła z nim porozmawiać ...

- Ja ci stary już dawno wybaczyłem, zwłaszcza gdy uratowałeś mi życie - westchnął Ryu - Chcę się dalej z tobą kumplować i pomóc ci w twojej pokucie

- Ranyy - zdziwił się brunet - Niesamowita historia ... ale myślę że jakoś ci zaufam, zwłaszcza po walce którą stoczyliśmy niedawno z wrogami

- Mimo wszystko wiem co to znaczy być nienawidzonym przez innych i czysta nienawiść - westchnął Gaara - Myślę że damy radę współpracować

- Dziękuje wam wszystkim - odetchnął z ulgą

- Jesteśmy na miejscu - oznajmiła kobieta anbu o której kompletnie zapomnieli - Tutaj macie całe uzbrojenie i stroje, wybierzcie sobie coś - mówiąc to odeszła jak gdyby nigdy nic

- Fajnie - zaśmiał się Ryu - Mamy duży wybór

- Ja biorę tą maske - zaklepał Uzumaki biorąc do ręki ceramiczny przedmiot



- Świetnie - stwierdziła Fuu łapiąc jakąś dziwną maske - Ja biorę tą ! - zaklepała


- No skoro te fajne już zaklepane ... - westchnął Doragon - To ja wezmę tą zakrywającą trzy czwarte twarzy


- To ja mam tą - wziął Gaara


- To ja tą fajną - uśmiechnał się Utakata


(nie mogłem znaleźć nic lepszego, uznajmy że nie ma znaczków Kiri >_>)

- Świetnie, to teraz kolejne części ekwipunku - zaczęli brać ubrania, kto chciał to miecze aż w końcu wyszli z zbrojowni w pełnym ekwipunku

- Co wy na to aby uczcić założenie naszej drużyny w Ichiraku ? - zaproponował Doragon

- Jestem za ! - wyrwał się Menma

- To idziemy - zaśmiała się Fuu

***
Kilka godzin później

- Czuję się jakbym o czymś zapomniał - rozmyślał młody Doragon

- Ryu ! - zawołał najmłodszy Doragon - Kiedy ze mną potrenujesz ?!

- Przepraszam Toru - westchnął - Ostatnio jestem zmęczony i mam wrażenie że oczyms zapomniałem

- Tak ! Zapomniałeś o treningu ze mną ! - narzekał dzieciak

- Ehh no dobra ... chodź na pole treningowe - mówiąc to wstał i biorąc chłopca na barana i używając shunshin no jutsu znalazł się na polu

- Ale jesteś szybki braciszku - uśmiechnął się od ucha do ucha różowowłosy

- Tak, tak - zaśmiał się - Zaczynajmy

- Hai ! - zaatakował malec - Hiryu ken ! - jego pięść otoczył ogień

- No no ! - uniknął ciosu czarnowłosy - Zrobiłeś postępy !

- To jeszcze nie wszystko ! - krzyknął malec - Karyu no hoko ! - słaby ryk ognistego smoka poleciał wprost na zaskoczonego chłopaka

- Czyli twoim żywiołem tak jak i moim jest ogień ? - zaśmiał się unikając ataku - To dobrze

- A masz ! - wyskoczył jak z pod ziemi i uderzył Ryu w policzek - I jeszcze - kopniak w brzuch - Oj ... nie trafiłem - trafił poniżej pasa ...

- Ałała ... - odskoczył - Pamiętaj ... poniżej pasa nigdy mnie nie bij ...

- Zapamiętam braciszku - uśmiechnął się przepraszająco - Coś ci z kabury wyleciało - podał mu zwój

- Zwój ? - olśniło go - No tak zwój ! - krzyknął - Wielkie dzięki Toru - uściskał go - Niestety musimy zakończyć ten sparing ale później nauczę cię nowej techniki okay ?

- Jasne braciszku ! Yatta ! - krzyknął odbiegając w stronę domu

- No to czas zobaczyć co jest w tym zwoju ... - pomyślał odpieczętowując pieczęć Tannina - To jakieś techniki ... i ... co ?! - krzyknął przerażony - No kurwa nie wierzę ! Jak to możliwe !? - zaczął składać na szybko pieczęcie - Kuchiyose no jutsu ! - przyłożył rękę do ziemi przywołując jakieś cielsko gada wysokości około dwóch metrów - Gekido ?! - podskoczył do zwłok - Nie to niemożliwe ... czyli ten zwój to prawda ...?! Zabiję cię Goro ! Przysięgam ! - wydarł się

***
Góry

- Nagle przeszedł mnie dziwny dreszcz - drgnął białowłosy - Pewnie coś mi się wydaje - westchnął

- Jak tam twoje rany ? - zapytała jakaś dziewczyna

- Dobrze - stwierdził - Dzięki że je opatrzyłaś

- Nie ma za co, zresztą i tak wyglądasz jak mumia - zachichotała - Jesteś gotów aby powiedzieć mi kto cię tak urządził ?

- Niestety nie - odpowiedział prosto z mostu

- Nie dostaniesz obiadu ! - zagroziła

- Zamkniesz się kiedyś ? - zapytał z nadzieją

- Zmuś mnie ! - mówiąc to przybrała pozycje obronną

- Nie chcesz tego - warknął

- Ależ chcę, twoja chakra jest tak mała że robak by cię pokonał a twoje rany nie pozwalają ci na walke wręcz - uśmiechnęła się przebiegle

- Nie potrzebuję chakry - stwierdził - Nawet teraz jestem w stanie cie zabić

- Jesteś głupi jeśli tak sądzisz - chciała go kopnąć lecz znikł - Co ?! - nagle wypluła krew

- Sorki ale nie jesteś mi już potrzebna dziewczyno - szepnął jej do ucha wyciągając rękę zamrożoną w lodowy szpikulec z jej brzucha - Oyasumi - pożegnał ją

- Ty ... - upadła martwa na ziemię

- Czas ruszać w drogę - pomyślał - Zasiedziałem się, siostra nie będzie zadowolona że jeden z naszych smoków padł - obmył krew w strumieniu i odszedł w tylko sobie znanym kierunku

***
Konoha

- Jak to twój mentor nie żyje ?! - krzyknęła Tsunade

- Niestety zabił go Goro Doragon - powiedział smętnie - Jeden z smoczych króli umarł

- To co teraz, całe ziemie smoków i gadów rozbite ? - zapytała

- Wszyscy nie żyją - odpowiedział Ryu

- Przykro mi ... - odpowiedziała

- Jest jeszcze nadzieja ... Po za Tanninem jest jeszcze kilku smoczych króli ... dowiedziałem się tego z zwoju

- To znaczy ? Bo już nie rozumiem - zapytała blondynka

- Tannin to jeden z całej piątki smoczych króli ... - odpowiedział - Jest jeszcze Vritra, Tiamat, Yu-long oraz Fafnir

- Czyli on poluje na tych całych smoczych króli ? - spostrzegła

- Najwidoczniej ... z zwoju wynika również że istnieją złe smoki które prawdopodobnie nie żyją - dodał - Jednym z nich jest Grendel nic więcej nie jest opisane w zwoju - poinformował - Po za technikami których wcześniej nie znałem oraz - zawahał się

- Oraz ? - dociekała kobieta

- Oraz smocze jajo ... - dokończył

- Smocze jajo ?! - zdziwiła się

- Tak ... nie wiem co to znaczy ale chyba mam je ... wychować ?

- Rozumiem ... mam nadzieję że nie przeszkodzi ci to w treningu ...

- Raczej nie ... ale chciałbym opanować techniki z zwoju ...

- Dasz radę w wyznaczonym czasie ?

- Raczej tak choć nie wiem czy opanuję małpi tryb mędrca - westchnął - W każdym razie to tyle co miałem do powiedzenia

- Dobrze - odpowiedziała - Jeszcze raz masz moje szczere kondolencje Ryu ... dobranoc

- Oyasumi Hokage-sama - wyszedł

***
Morze

- Jak to Tannin nie żyje ?! - krzyknął jakiś smok o niebieskawej łusce

- Nie mamy pojęcia Tiamat-sama ... - odpowiedzieli słudzy

- Musimy natychmiast wyruszyć ! - rozkazał - Przygotować wszystko !

- Tak jest ! - odpowiedzieli rozbiegając się w wszystkie strony

- Już ja wam kurwa dam zabijać smoczych króli ! - szepnął do siebie z złością

***
Pustynia

- Fafnirze-sama ! Fafnirze-sama ! - krzyczała jakaś dziewczyna biegnąc do komnaty

- Słucham Asiu ? - zapytał wielki smok o brązowej łusce

- Bardzo ważna wiadomość dla ciebie ! - podała zwój

- Hmm ? - zdziwił się - To od Tannina ...

- Tak panie - odpowiedziała bacznie się mu przyglądając

- To niemożliwe ! - krzyknął nagle - Zebrać wszystkich ! - rozkazał

- Co się dzieje ? - zapytała blondynka

- Zwołaj wszystkich do mojej sali ale to migiem ! - krzyknął

- Tak jest !- uciekła

- Co to się dzieje na świecie ?! Żeby Tannin zginął ... - mówił sam do siebie - Nie wybaczalne ! - uderzył wielką łapą w ziemie aż wszystko się zatrzęsło

***
Podziemie

- Sssss - zasyczał jakiś czarnołuski smok - Co to jesssst ? - zapytał

- To zwój z wiadomością od jednego z smoczych króli - poinformował żniwiarz

- Czyli ten piernik nawet nie jesssst w sssstanie sssamemu się tu pofatygować - warknął zły

- To może być coś ważnego panie - dał znać sługus

- Dobra, dobra - odpowiedział zbywając człowieka w masce - Odejdźss !

- Tak jest ! - rozmył się w powietrzu

- Co ten staruch chce - odpieczętował zwój i zaczął czytać, z każdą linijką tekstu jego oczy stawały się coraz większe - CO ?! - wrzasnął

- Panie !

- Co się dzieje ?!

- Nic ci nie jest ?! - zbiegli się słudzy

- Zamknijcie się głupcy ! - krzyknął - Macie wszystko przygotować !

- To znaczy ? - nie zrozumieli żniwiarze

- Opusssszczamy podziemie w trybie natychmiasssstowym !! - wrzasnął na nich

- Tak jest panie ! c- odpowiedzieli wszyscy znikając w czarnym dymie

- Kto by pomyśssslał - zasyczał do siebie - Że to właśnie twoja śssmierć nasss zjednoczy ...

***
W chmurach

- Dalej dalej ludziska ! - bawił się jakiś młody smok o zielonej łusce - Rozkręćmy tą bibe !

- Yu-long-kun - biegł jakiś chłopak - Yu-long-kun ! - wołał

- Co chcesz ? Nie widzisz że się świetnie bawiły ! Dołącz do nas ! - zaprosił przyjacielsko puszczając muzę

- Ale to ważne ! - krzyknął chłopak

- Potem ! - odpowiedział idąc tańczyć

- Ale ...! - nie dało się mu przemówić do rozsądku


- Wyginam śmiało ciało ! Wyginam śmiało ciało ! Wyginam śmiało ciało, dla mnie to ? MAŁO ! - tańczył i śpiewał - Wyginam śmiało ciało ! Wyginam śmiało ciało ! Wyginam śmiało ciało, dla mnie to ? MAŁO !

- Słuchajcie sensowne panienki, Prawdziwy król Yu-long tu stoi ! - zaczął śpiewać - Uwielbiam kiedy laseczki wprawiają w ruch swoje wesołe ciałka. Gdy ruszacie swoimi bioderkami róbcie to słodko, smacznie i zdrowo zgoda ?

- Gdy słodka jest, bez makijażu ma być ! - dalej śpiewał - Figurę ty masz dla faceta już się liczy ! Gdy słodka jest bez makijażu ma być, Figurę ty masz dla faceta już się liczy !

- Ten cudowny wdzięk wywołuje lęk, gdy się budzę te cuda każdy by pękł ! - śpiewał - Ten cudowny wdzięk wywołuje lęk, gdy się budzę te cuda każdy by pękł !

- Macie w sobie coś, jak titanic nas ciągniecie na samo dno ! Wy macie w sobie takie coś, my faceci tak jak leci nie mamy dość !

- Macie w sobie coś, jak titanic nas ciągniecie na samo dno ! Wy macie w sobie takie coś, my faceci tak jak leci nie mamy dość !

- Wyginam śmiało ciało ! Wyginam śmiało ciało ! Wyginam śmiało ciało, dla mnie to ? MAŁO ! - tańczył i śpiewał - Wyginam śmiało ciało ! Wyginam śmiało ciało ! Wyginam śmiało ciało, dla mnie to ? MAŁO !

- Ale Yu-long ! - krzyczał sługa - To bardzo ważne !

- Gdy słodka jest, bez makijażu ma być ! - dalej śpiewał - Figurę ty masz dla faceta już się liczy ! Gdy słodka jest bez makijażu ma być, Figurę ty masz dla faceta już się liczy !

- A kreskę zrób na oku sobie i też. I puder rzuć sobie na nosek gdy chcesz. I brewki czarną sobie kredką to zrób. Pomadkę i facetów masz już u stóp ! - dalej śpiewał ignorując sługę

- Gdy ładna buzia twa i bioder łuk, każdy by od razu mógł ! No bo wy macie w sobie to coś, my faceci tak jak leci nie mamy dość !

- Gdy ładna buzia twa i bioder łuk, każdy by od razu mógł ! No bo wy macie w sobie to coś, my faceci tak jak leci nie mamy dość !

- Wyginam śmiało ciało ! Wyginam śmiało ciało ! Wyginam śmiało ciało, dla mnie to ? MAŁO ! - tańczył i śpiewał - Wyginam śmiało ciało ! Wyginam śmiało ciało ! Wyginam śmiało ciało, dla mnie to ? MAŁO ! - skończył

- No dobra, dobra - podszedł do sługi - Co chcesz że to takie ważne ?

- Chodzi o tą wiadomość ! - podał zwój - Ta pieczęć wskazuje że to od innego króla smoków

- O ty w mordę ! - zdziwił się - I co nic nie mówiłeś ?! - odpieczętował zwój i zaczął czytać

- Przepraszam Yu-long-kun - westchnął chłopak

- LUDZIE ! Koniec imprezy ! - zawołał

- Co ? Czemu ? - wszyscy posmutnieli

- Musimy się przygotować do odlotu moi drodzy ! - rozkazał - Natychmiast !

- Tak jest - odpowiedzieli wszyscy rozchodząc się

- Żeby najstarszu z nas wszystkich Tannin zginął ... straszne - westchnał

***
Tyle w tym rozdziale ! Dowiedzieliśmy się kolejnych niewiarygodnych rzeczy ! Istnieje pięciu smoczych króli ! Co się stanie potem, czy Goro uda się ich wszystkich zabić a może to oni pokonają go ? Tego i jeszcze więcej spodziewajcie się w kolejnej notce ! Sayo !

2.11.2014

Specjal 4: Halloween cz. 2 !

Kolejna, prawdopodobnie ostatnia już część specjala o naszych młodych bohaterach w życiu „normalnych” ludzi ^^”
Kolejna dawka humoru, miłości oraz oczywiście piosenek zawarta w poniższym rozdziale ! Zapraszam !

***
Godzinę później
Menma

- Evanescence - Bring me to life


- Ranyy … - załamywał się chłopak – Wszyscy tańczą, dobrze się bawią a ja tutaj tak sam siedzę bez dziewczyny i popijam drinka …

- Szefie ! Jedno piwko ! – zawołał brunet siadając obok kumpla – A ty co taki smętny Menma ?

- Weź się odwal – stwierdził czarnowłosy

- Coś taki nadąsany ? – zdziwił się Kiba

- Odczep się okay ?! – warknął

- Mnie nie oszukasz ! Jakaś laska ci kosza dała ? Nie załamuj się ! Ja dziś cały dzień jestem odrzucany ! – powiedział pocieszając kolegę

- I to mam mnie pocieszyć ? Zresztą strzelaj dalej głupku – odpowiedział Uzumaki

- No skoro takie ciacho jak ja jest odrzucane to nie dziwota że ty też – zaśmiał się – Wszyscy wiemy że jestem tutaj najprzystojniejszy – pochwalił się

- Twoje piwo młody, należy się 5 zł – podał kelner

- Jasne, masz, reszta dla ciebie – dał chłopak banknot

- Dzięki i polecam się na przyszłość – odpowiedział facet odchodząc do innego klienta

- I co tak kasą rzucasz na lewo i prawo ? – zapytał Sasuke podchodząc do stolika

- Mam to mogę nie ? – odpowiedział Inuzuka

- Taa a w poniedziałek będziesz nam truł dupe że kasy nie masz – stwierdził Uchiha

- To nie twoja sprawa, zwykle i tak mi Neji pożycza ! – krzyknął – Prawdziwych kumpli poznaje się w biedzie !

- Tylko ty ciągle jesteś biedny – powiedział Uzumaki

- I pożyczasz potem nie oddając – dodał czarnooki

- Grr idę stąd bo przy was nic nie wyrwę ! – mówiąc to wziął swoje piwo i odszedł

- No to jeden problem z głowy – zaśmiał się Menma

- O nie stary ! – zaczął Sasuke – Ty idziesz teraz musowo na parkiet ! – mówiąc to złapał kumpla za ciuchy i wywalił w tańczących ludzi

- Sasuke ! Jak matkę kocham zapłacisz za to ! – zawołał z tłumu

- Tak, tak – pomachał ręką od niechcenia – Jak coś, widziałem tam gdzieś Karin, powodzenia – odszedł do swojej nowej koleżanki poznanej niedawno

- Karin ? – zdziwił się – Przecież ona wyjechała ponad rok temu !

- Kto wyjechał ten wyjechał idioto ! – krzyknęła jakaś dziewczyna za jego plecami waląc go z całej siły w głowę

- Itai … - odwrócił się – Jak zwykle zwalająca z nóg …- zaśmiał się

- He ? Czy ty mi prawisz komplementy ? – zdziwiła się – No dobra, znaj moją łaskawość, przyjmuję go od ciebie – uśmiechnęła się i pocałowała go

- Tęskniłem wiesz ? – powiedział gdy zaczęli tańczyć

- Oh serio ? Powinnam teraz powiedzieć że to urocze czy coś w tym rodzaju prawda ?

- Podobno, ale zdecydowanie wolę twoją własną wersję – zaśmiał się

- Moją wersję mówisz ? – uśmiechnęła się szyderczo – Zamiast gadać o banialukach weź się za lekcje tańca bo coś słabo przy mnie wypadasz !

- I taką cię lubię ! – odpowiedział

- Mimo wszystko dzisiaj jesteś uroczy – mówiąc to odwróciła wzrok i zarumieniła się – Twój kostium jest nieźle zrobiony i dobrze na tobie leży …

- Dziękuję, miło usłyszeć to od ciebie – ucałował ją – Twój zresztą też, nie pomyślałbym że przebierzesz się za główną złą bohaterkę mangi Naruko

- Coś się nie podoba mój odwieczny rywalu ? – zaśmiała się

- Zakazana miłość jest najlepsza ! – krzyknął

- The Offspring - You're Gonna Go Far Kid


***
Choji

- Ino już ci lepiej ? – zapytał brunet

- Tak … przepraszam za moje zachowanie … - odpowiedziała

- Nic nie szkodzi i tak dzisiejszy wieczór spędziłbym samemu a twoje towarzystwo było super – uśmiechnął się

- Dzięki że się mną zaopiekowałeś, najlepszy z ciebie przyjaciel … musze jeszcze przeprosić Ryu … - mówiąc to odeszła – Jak wrócę to zatańczymy ! To obietnica – krzyknęła na odchodne

- Jasne ! – uśmiechnął się – To teraz czas skosztować specjału szefa kuchni !

- Już się robi młody ! – zapisał kelner idąc na zaplecze

- Tylko szybko ! To całe opiekowanie się Ino strasznie mnie zmęczyło ! – dodał

***
Akatsuki

- Hidan ! – krzyknął zielonowłosy – Skończyłeś już rzygać ??

- A jak ………………. myślisz ?! – odpowiedział chłopak

- Że tak ? – zapytał

- Jesteś idiotą ! – odpowiedział

- Ale mi się siku chce !! – krzyknął zły Zetsu

- Trzeba było tyle nie pić – stwierdził Yahiko

- Właśnie ! Przez ciebie musimy teraz tutaj stać jak debile ! – wnerwiał się Deidara

- Hej słuchajcie słuchajcie ! – przyleciał Kakuzu

- Co znowu ? – zapytał Kisame

- Pectus - Barcelona


- Pierwsza sprawa: opchnąłem komuś drinka za 50 dych a kupiłem go za 10 zł ! – krzyknął ciesząc się jak dziecko

- Boże człowieku myślałem że chodzi ci o coś ważnego – westchnął Sasori

- A druga sprawa to Itachi tańczy z Tayuyą !! – krzyknął wprawiając innych w osłupienie

- Co ?! – wrzasnęli wszyscy

- Jak to możliwe ?! – zapytał Deidara

- Wytłumaczeniem jest że Itachi to przystojny chłop – stwierdził Tobi podchodząc do kolegów

- Dobry żart stary ale na poważnie jakim cudem on wyrwał laskę od nas z klasy !? – wnerwiał się Yahiko

- Byś się postarał to też by ci się udało – stwierdził Obito

- Z tym jego szpetnym ryjem ? Powodzenia życzę – parsknął śmiechem Kisame

- Co żeś powiedział ?! Ja ci dam szpetny ryj ! Zrobię z ciebie sushi ! – odpowiedział rzucając się na rybiego osobnika

- Sushi ?! Już ty mnie popamiętasz ! – też zaczął atakować

- Panowie jak rozumiem już wychodzą ? – zapytał ogromny facet

- Nigdzie z tobą nie idę geju ! – krzyknął Yahiko kopiąc faceta w krocze

- Co ty ?! Po jajcach bijesz ?! – zdziwił się Sasori

- Już mnie dziś jakiś pedał zaczepial to teraz prosto z mostu ! – oburzył się rudy

- Chwila … czy on kopnął ochroniarza ? – słusznie zauważył Deidara

- O kur … - przeraził się Yahiko

- Lepiej się stąd zawijać ! – stwierdził Kakuzu widząc jak kolejni ochroniarze idą w ich stronę

- Ta, to ja lecę na parkiet ! – stwierdził Tobi odchodząc

- Czekaj idę z tobą – pobiegł za nim Sasori

- Jeeeeejjjjj ucieczka !! – zaczął uciekać Kisame

- Zostawcie mnie idioci ! – krzyczał rudzielec gdy dwaj faceci go wynosili

- Zetsu ?! Co się tam dzieje ? – zapytał Hidan wychodząc z kabiny

- Pain’a wynoszą, Tobi poszedł tańczyć z Sasorim, Deidara się śmieje, Kisame ucieka przed zmieleniem go na sushi, Itachi poderwał Tayuye a Kakuzu to Kakuzu czyli zarabia kase – stwierdził chłopak

- Aha … dzień jak co dzień … to ja wracam do mojej kabiny … - wszedł spowrotem

- Taa, może poszukam jakiegoś kwiatka ? Bo ten debil nigdy nie zwolni kabiny – podrapał się po głowie i odszedł w poszukiwaniu przenośnej toalety

***
Godzinę później

- Proszę wszystkich o uwagę – zawołał DJ

- Ciekawe o co chodzi – stwierdziła Temari

- Pewnie ogłoszenie wyników konkursu – mlasnął Shikamaru – Jakie to kłopotliwe

- Nie narzekaj – westchnęła dziewczyna

- Chciałbym ogłosić wynik konkursu na najstraszniejszy kostium – ogłosił DJ gdy dostał do ręki jakąś kopertę – W tym roku trzecie miejsce zajął – werble – Nara Shikamaru w swoim kostiumie kosmity ! - oklaski

- CO ?? – krzyknął zdziwiony chłopak – Przecież ja udziału nie brałem !

- Nie krzycz tak, to ja cię zgłosiłam – śmiała się blondynka

- Zapłacisz za to – powiedział gdy wchodził na scenę – Dzięki, dzięki za oklaski – powiedział głupio

- No dobrze, drugie miejsce należy do – kolejne werble – Hidana i jego kostiumu boga śmierci Yashina ! – oklaski

- Przepraszam – wbiegł na scenę Zetsu – Niestety Hidan jest teraz niedysponowany i ja odbiorę za niego nagrodę – poinformował

- Okay dziwny zielony ludku ! – zaśmiał się DJ – No i nasze pierwsze miejsce, gwiazda nad gwiazdami zwycięzcą tego rocznego konkursu na najstraszniejsze przebranie jest – ostatnie już werble – NARUTO UZUMAKI-NAMIKAZE i jego kostium ZOMBIE !! – ogromne oklaski

- Serio JA ?! – nie dowierzał blondyn gdy wbiegał na scenę – Wielkie dzięki ! – krzyczał – To nie tylko moja zasługa ale także latexu i mózgówwwwwww ! – oznajmił

- Oto trójka zwycięzców konkursu ! – krzyczał DJ – Wasze nagrody czekają na was przy tamtym stole razem z naszymi pięknymi damami które wam je wręczą !

***
Seiko i Ryu

- Pectus - Jeden moment


- To najlepszy wieczór w moim życiu ! – powiedział obejmując czerwonowłosą

- Mój też ! Nigdy bym nie pomyślała że odważę się to zrobić ! – zaśmiała się wtulając w czarnowłosego

- W sumie dobrze że tak wyszło, wkońcu wyznaliśmy sobie co do siebie czujemy – uśmiechnął się

- Pomyśl co będzie się działo w szkole !

- Bardziej myślę co powiedzą Naruto i Menma – powiedział lekko dramatycznie

- Hahah – zaczęła się śmiać – Nie bój nic, w razie co przetrzepię im skórę !

- Hehe … wolałbym bez zbędnego rozlewu krwi

- Nie masz się co bać, rozmawiałam dziś z dziewczynami, Naruto i Menma będą raczej zajęci – ucałowała go

- To znaczy ? – nie zrozumiał chłopak

- Wiesz że Karin wróciła ? – uśmiechnęła się diabelsko

- Serio ? No to ładną niespodziankę będzie miał Menma ! Ile to już minęło ? Rok ?

- Tak, dokładnie rok odkąd wyjechała i musieli z sobą zerwać – powiedziała – Lecz teraz wróciła i to na stałe !

- Rozumiem … To Menma raczej stanie się potulny jak baranek – roześmiał się

- Ty tez będziesz grzeczny ma się rozumieć – powiedziała ściskając mu szyję ramionami i uśmiechając się jak aniołek

- Oczywiście, będę potulny jak smok – uśmiechnął się

- I to mi się podoba – pocałowała go

***
Naruto i Fuu

- Fuu-chan ! – szukał blondyn – Gdzie ona się podziała ?

- Tutaj jestem, poszłam tylko po napoje a ty już jakbyś mamusie zgubił – zaśmiała się

- Dzięki – napił się – Wpadłem na genialny pomysł ale muszę znaleźć Ryu albo Menme !

- Aż się boje zapytać o ten twój genialny pomysł … - powiedziała

- Spokojnie to nic hmm strasznego – roześmiał się strasznie – Widziałaś ich może po drodze ?

- Tak, Menmie nie ma co teraz przeszkadzać – stwierdziła – Ryu chyba ma trochę czasu jak widziałam

- Menma jest zajęty ? A to ciekawe – zamyślił się blondyn

- Karin wróciła więc wiesz, sprawy par – uśmiechnęła się diabelnie

- Okay, rozumiem ! – zaśmiał się – To ja lecę szukać Ryu ! – pobiegł

- Ciekawe co mu chodzi po tej głowie …

- Ryu ! – przyleciał do przyjaciela – Sorki Seiko ale porywam go na chwilę !

- Co do ?! – młody Dragon nie zdążył nic powiedzieć a już był odciągany od swojej partnerki – Przepraszam Seiko, to zajmie tylko chwilkę !

- Spoko – pomachała – Fuu wiesz o co mu chodzi ?

- Niestety nie … a jak tam ci poszło ? Operacja „rozkochaj” udana ? – zapytała zielonowłosa uśmiechając się miło

- Oczywiście że tak ! – krzyknęła przytulając koleżankę – Wyznaliśmy sobie miłość i cały czas spędziliśmy razem ! A jak u ciebie ?!

- To samo, jak się uda będziemy siostrami ! – zapiszczały obie

***
15 minut później

- Drodzy imprezowicze ! – zawoła DJ – Teraz oto na żywo wystąpią przed wami Naruto Uzumaki-Namikaze zwycięzca naszego konkursu oraz jego przyjaciel Ryu Dragon w piosence Ich Troje: Za cały babski świat !!

- CO ?!?! – krzyknęły Fuu i Seiko z przerażeniem

- Khe Khe Khe Khe –krztusił się Kiba swoim piwem – Co oni odwalają ?!

- Czy ja serio to słyszałem ?! – przeraził się Menma

- Hahaha ! – roześmiała się Karin – Dawajcie do pieca Chłopaki ! – wrzasnęła

- Ich Troje - Za cały babski świat


- Czy przypominasz sobie stary przyjacielu – zaczął Naruto – Jak powiedziałeś że z tą to już aż po grób

- Wniosła tak wiele aż znów się wtedy chciało żyć – kończył Ryu – Choć poszła była wypijmy za nią CHLUP !

- ZA CAŁY BABSKI ŚWIAT
- ZA KAŻDĄ Z NASZYCH BAB
- ZA KAŻDĄ CO NAS ZNA
- PIJMY DO DNA !

- PRZYJAŹNI CIENKĄ NIĆ
- ZA WSZYSTKO I ZA NIC
- ZA TO ŻE JEST JAK JEST
- NAPIJMY SIĘ !

- Bo dziś poczułem co straciłem kumplu wierny – dalej śpiewał Naruto – I serce z trudem wybierało albo, lub

- A czas pokaże czy kochanek bardziej wiernym był – kończył Ryu – Więc za jej zdrowie, wypijmy chlup w ten dziób !

- ZA CAŁY BABSKI ŚWIAT
- ZA KAŻDĄ Z NASZYCH BAB
- ZA KAŻDĄ CO NAS ZNA
- PIJMY DO DNA !

- ZA NASZ OSTATNI RAZ
- ZA SZAROŚĆ DNIA NA DWA
- PAPIEROS, SZAMPAN – TRZY
- ZA WSZYSTKIE DNI !

NALEJCIE MI !!!

- ZA POTŁUCZONE SZKŁO
- ZA TO BY DALEJ SZŁO
- BY NIKT NIE ZOSTAŁ SAM
- NIECH MA SIĘ NAM !

- ZA CAŁY BABSKI ŚWIAT
- ZA KAŻDĄ Z NASZYCH BAB
- ZA KAŻDĄ CO NAS ZNA
- PIJMY DO DNA !
- PIJMY DO DNA !
- PIJMY DO DNA !


OKLASKI, OKLASKI, OKLASKI, OKLASKI, OKLASKI, OKLASKI, OKLASKI

- Mój boże nie wiedziałam że Naruto tak świetnie śpiewa ! – klaskała Fuu

- Ryu też był świetny ! – piszczała Seiko – Oni powinni założyć zespół !!

- Jeszcze raz ! Jeszcze raz ! Jeszcze raz ! Jeszcze raz ! – ludzie zaczęli wiwatować

- Rany, nie wierzę że oni to zrobili – śmiał się Kiba

- Co ty nie powiesz, mało nie wybuchem śmiechem jak to usłyszałem – dosiadł się Sasuke – Ale przyznać musze że poradzili sobie dobrze

- Hehe co racja to racja – zaśmiał się – Gdzie zgubiłeś swoja pannę ?

- Poszła już do domu – westchnął – Co gorsza nie wziąłem jej numeru

- No to brawo ! – roześmiał się brunet

- Co wy na to chłopacy ? Zaśpiewacie jeszcze coś ? – spytał DJ

- Jasne, teraz zaśpiewamy coś szczególnego ! – powiedział Ryu

- Specjalnie dla naszych dziewczyn ! – wyszczerzył się i powiedział coś na ucho DJ

- Spoko, nie ma problemu – zapuścił muze piosenki

- Ich Troje - Tobą oddychać chcę


- Jak powiedzieć komuś z kim się dzieli świat - zaczął Ryu - Co takiego czuję już od tylu lat. Co po latach przyznac gdy już mamy własny dom ? Jak niebanalnie wyznać jej, jak oddać to ?

- Gdybym mógł milczeniem raz, oddać małą szczęścia część, milczałbym na zawsze wiesz

JA TOBĄ ODDYCHAĆ CHCĘ
I ZASPOKAJAĆ GŁÓD
I CHCIAŁBYM PIĆ Z TWYCH UST
BYĆ ZAWSZE Z TOBĄ JUŻ

NO POWIEDZ ŻE CHCESZ

- Gdybym zrobił bilans wszystkich naszych dni - dalej śpiewał Naruto - Nie miałbym co odjąć bo nie było złych. Jeśli kiedyś ktoś spróbuje trafić w nas. Staniemy obok siebie by przetrwać ten ciężki czas

- Czasem słowa puste są, czasem twardsze niźli głaz, krzyczę milcząc tak już mam

JA TOBĄ ODDYCHAĆ CHCĘ
I ZASPOKAJAĆ GŁÓD
I CHCIAŁBYM PIĆ Z TWYCH UST
BYĆ ZAWSZE Z TOBĄ JUŻ

NO POWIEDZ ŻE CHCESZ

- Gdybym mógł milczeniem raz, oddać małą szczęścia część, milczałbym na zawsze wiesz - zaśpiewali obaj

JA TOBĄ ODDYCHAĆ CHCĘ
I ZASPOKAJAĆ GŁÓD
I CHCIAŁBYM PIĆ Z TWYCH UST
BYĆ ZAWSZE Z TOBĄ JUŻ

JA TOBĄ ODDYCHAĆ CHCĘ
I ZASPOKAJAĆ GŁÓD
I CHCIAŁBYM PIĆ Z TWYCH UST
BYĆ ZAWSZE Z TOBĄ JUŻ

NO POWIEDZ ŻE CHCESZ

Gdy skończyli śpiewać piosenkę Seiko oraz Fuu wskoczyły w ich ramiona z łzami w oczach

- Ryu nawet nie wiesz jak ja cię kocham ! - powiedziała zapłakana

- Ja ciebie też mój rudowłosy skarbie - pocałował ją

- Ta piosenka był wspaniała Naruto ! - powiedziała zielonowłosa ocierając łzy

- Miło mi to słyszeć kochana ! - uśmiechnął się i pocałował ją ignorując fakt że Ryu całuje jego siostrę

- Brawa dla naszych zakochanych ! – zawołał DJ i wszyscy zaklaskali – Dziękuję moim kolegą Naruto i Ryu że dla nas zaśpiewali ! Naprawdę chłopacy macie talent – przybił piątki z nimi – Nie będziemy was dłużej męczyć prawda ludzie ?! – zawołał na co wszyscy zareagowali oklaskami – Bawcie się dalej, specjalnie dla was wolna piosenka !

- Pectus - To co chciałbym ci dać


- Ej Naruto ! – zawołał Menma podchodząc razem z Karin – To było niezłe brat – zaśmiał się uderzając go po przyjacielsku w ramie

- Dzięki stary – oddał mu uderzenie uderzeniem – Siemka Karin – przywitał się

- Siema ! Daliście do pieca chłopaki ! Gratki dla was ! – przybiła z nimi piątki

- Normalnie nie wierze że to zrobiliście ! – przyleciał Kiba

- Świetnie zaśpiewane kawałki ludzie ! – podszedł Sasuke

- Dzięki wszystkim – podziękowali – Ale co my tu tak stoimy jak kołki ? Mamy ostatnie parę minut imprezy ludzie ! Wykorzystajmy je dobrze !

- Ta jest ! – odpowiedzieli rozchodząc się i tańcząc jak przystało na pary

- Emm zostaliśmy sami … - stwierdził Kiba

- No co ty nie powiesz Sherlocku

- Zatańczysz ? – zaśmiał się Inuzuka

- Jeszcze nie jestem na tyle pijany – powiedział odchodząc Uchiha

- Ej ! Ja tylko żartowałem ! – obraził się brunet

***
Akatsuki

- Dobrze zaśpiewał co nie ? – dziwił się Itachi siedzący razem z Tayuyą

- Dobrze to mało powiedziane – zaśmiała się różowowłosa

- Yo Itachi, Tayuya – przysiadł się Nagato z Konan

- Siema, jak tam zabawa ? – zaczął temat Uchiha

- Świetnie, nawet nie wiesz jak bardzo – wyszczerzył się rudzielec

- Chyba wiem – zaśmiał się czarnooki – Masz chusteczkę

- He ? – nie zrozumiał Uzumaki

- Głupku masz wytrzeć szminkę z ust – roześmiała się Konan

- Co ? Ahh ! – chłopak gorączkowo zaczął wycierać usta chusteczką

- Wiesz Tayuya nie myślałam że lecisz na naszego klasowego emo – zaśmiała się niebieskowłosa

- Sama też o tym nie wiedziałam póki dziś nie zaczęliśmy rozmawiać – zaśmiała się dziewczyna

- Jesteśmy dla siebie stworzeni – powiedział kruczowłosy – Uwielbiamy tą samą muzykę, tę same zespoły, ten sam sport a nawet jedzenie ! – wymieniał podniecony Uchiha

- Niesamowite – stwierdził Nagato

- No cóż, życzymy wam szczęścia na nowej drodze życia ! – uśmiechnęła się Konan – To my już się zbieramy

- Ta, wpadniemy do mnie dziś Konan prawda ? – zapytał z nadzieją czerwonowłosy

- Jasne że tak mój kochany – mówiąc tak odeszli

***
Epilog

Bal skończył się dobrze, Konan i Nagato poszli szybko spać ze zmęczenia. Późniejsze ich wydarzenia były raczej niemiłe.

Fuu i Naruto bawili się aż do końca a potem nawet w szkole. Ich para przetrwała wszelkie kryzysy i żyli długo i szczęśliwie mając dwójkę dzieci !

Menma i Karin ciągle rozchodzili się i schodzili. Mimo wszystko młoda czerwonowłosa często kłóciła się z matką swojego chłopaka lecz koniec końców wszystko i tak się ułożyło. Mają jednego synka i się kochają.

Związek Seiko i Ryu był nie lada zaskoczeniem dla całej paczki przyjaciół. Chociaż początkowo Kusina miała pretensje to jakoś zaakceptowała ten związek. Ich miłość zaowocowała jedną córeczką.

Kusina Uzumaki została szczęśliwą babcią. Nadal jest surowa i wykorzystuje swoich synów do roboty w domu ale wszystko pięknie się ułożyło.

Sasuke nigdy więcej nie spotkał swojej koleżanki z imprezy. Następnego dnia zrozumiał że ukradła mu portfel.

Hidan wydobrzał na następny dzień lecz w poniedziałek nie pojawił się w szkole. Jak się później okazało porwał go jakiś Gej.

Zetsu znalazł sobie roślinkę, żył z nią długo i szczęśliwie (P.S. póki nie zwiędła)

Itachi x Tayuya nie przetrwał nawet tygodnia.

Yahiko trafił do szpitala pobity przez ochroniarzy ale nie martwcie się, na gipsie narysowano mu ładne kwiatki i słoneczka.

Kakuzu zrobił niewiarygodny biznes sprzedając pijanym przebierańcom pięć razy droższe drinki. Niestety złapała go policja i musiał wszystkie pieniądze oddać przez co jest teraz na minusie.

Deidara obraził się na cały świat gdy jakiś pijany facet pomylił go z dziewczyną i walnął tekstem „Ale z ciebie fajna Barbie”.

Sasori wygrał w konkursie na najlepszą rzeźbę. Zarobił dzięki temu pieniądze potrzebne na wyjazd na Syberie.

Tobi bawił się jak nigdy w życiu lecz w szkole na nowo był dziwny. Nigdy nie zrozumiano czemu akurat w Halloween jego umysłowe upośledzenie znika.

KLAN UCHIHA NIE DOCZEKAŁ SIĘ POTOMKA

***
Oto i koniec naszego specjala który doczekał się aż czterech części ! Bawiłem się przednio przy pisaniu ich wszystkich. Byliście świetni, komentowaliście i nakręcaliście mnie do pisania kolejnych rozdziałów za co wam dziękuję.

Jeśli macie jakieś pomysły na nowe specjalne historyjki dawajcie znać w komentarzach, nie ważne czy to pod tą notką czy pod innym rozdziałem. Ja wiem że te 20 wejść dziennie to nie powietrze i to napędza mnie aby pisać dalej dlatego WIELKIE DZIĘKI WAM WSZYSTKIM !

1.11.2014

Specjal 3: Centrum handlowe, miłość oraz halloween !

Ohayo wszystkim ! Tutaj wasz autor Eren-kun datebayo ! Z okazji halloween które mieliśmy wczoraj dodaję rozdział specjalny ! Życzę świetnej zabawy !
Jako że dziś robię za DJ proszę otwierajcie sobie linki jakie wklejam w notce !

***
Dom rodziny Uzumaki

- Menma ! Naruto ! - krzyczała rudowłosa piękność biegnąc za swoimi braćmi - Zabije was !

- I tak nas nie złapiesz ! - odkrzyknął blondyn w masce zombie, następnie odwrócił się aby pokazać siostrze język

- Naruto ! Uważaj ! - ostrzegł go czarnowłosy ale było za późno, jego brat "bliźniak" z głośnym hukiem uderzył w ścianę

- ITAI ! - powiedział upadając i łapiąc się za czoło

- Ha ! - skoczyła zielonooka - Mam cię !! - wylądowała prosto na obolałym blondynie - To teraz mnie popamiętasz ! Już nigdy więcej nie przyjdzie ci do głowy straszenie mnie ! - i zaczęła go bić

- Nie sądzicie że jesteście już za duzi na przebieranki ? - zapytała Kushina wychodząc z kuchni

- Czy ja wiem, idziemy tylko na bal przebierańców zorganizowany w centrum handlowym - odpowiedział spokojnie Menma

- Tak swoją drogą za kogo ty się przebrałeś ? - zamyśliła się kobieta

- Jak to za kogo ?! - oburzył się chłopak - Jestem shinobi ! NINJA !

- Aaaa masz na myśli tę mangę którą czytasz ? Nazywała się chyba ... hmm ... Naruko ? - powiedziała

- Seiko ! Puszczaj ! Ała nie po oczach ! - dalej szarpał się niebieskooki

- Buhahah ! - śmiała się Seiko bijąc kochanego braciszka

- Tak, jestem bratem tytułowej bohaterki ! - podniecał się - A ona jest taka kawaiii

- Ehh podniecasz się rysunkiem synek - powiedziała poirytowana czerwonowłosa

- No ja Mamo nie skomentuję że czytasz jakieś tam yaoi - odpowiedział zgryźliwie

- Co ? - zdziwiła się - Skąd wiesz ?!

- Nie wiedziałem - wytknął język chłopak i uciekał przed lecącym  w jego stronę wazonem

- Ty przebiegły mały ... - wyzywała po cichu kobieta

- Ku ku ! Ku ku ! - zadzwonił zegar z kukułką

- Serio mamo ?! Jeszcze się tego dziwactwa nie pozbyłaś ? - załamała się Seiko - Takie zegary są już dawno pase !

- Nie interesuje mnie moda ani stylizacja wnętrz a godzina - westchnęła kobieta - Właśnie, nie powinniście już wychodzić ?

- Aaaaa ! - przeraził się Naruto - Bal zaczyna się za 20 minut !

- Ruszać się ruszać ! - przejął dowodzenie Menma - Jak się sprężymy to jeszcze zdążymy !

W ten sposób cała trójka nastolatków wybiegała z domu, oczywiście nie obyło się od hałasów oraz zrzędzących sąsiadów. Naruto nawet zaliczył glebę przez jakąś skórkę od banana jednakże udało im się dotrzeć na czas.

***
Centrum handlowe

- Fiuu ... zdążyliśmy w ostatnim momencie - otarł pot z czoła blondyn

- Gdybyś nie wyzywał na jakąś skórkę od banana bylibyśmy nawet z zapasem - stwierdził Menma

- Nie wspomnę że ty zagapiłeś się wtedy na tyłek jakiejś laski ! - wtopił go brat

- Co ?! Menma zboczuchu ! - krzyknęła Seiko uderzając go w głowę

- Ała ! To normalne ludzkie, męskie zachowanie !! - bronił się

- Nieważne ! I tak nie przyznaję się do was - mówiąc to odeszła w tłum tańczących ludzi i znikła dwójce chłopaków z oczu

- Grubson: Na szczycie !


- I widzisz co narobiłeś ! - krzyknął Naruto - Własna rodzona siostra się nas wstydzi !

- Trzeba było nie paplać paplo ! - odszczekał czarnowłosy

- Ale przyznasz że te laska miała fajny tyłeczek - mówiąc to miał banana na twarzy

- A idź i nie wracaj ... - westchnął

- O ! Naruto, Menma ! - zawołał czarnowłosy chłopak w towarzystwie jakiegoś bruneta i kogoś o nienaturalnej białej cerze - Już myślałem że nie przyjdziecie

- Ryu, Kiba, Sasuke - odpowiedzieli chłopcy - My mielibyśmy nie przyjść ?!

- I przegapić największą imprezę tego roku ?! - krzyknał Naruto - Odpowiem wam jednym słowem: MÓZGIIIIIIII

- Go nie ogarniesz ... - westchnął Menma - Za kogo się przebraliście ?

- Jak widać ja jestem wilkołakiem ! - zawył długo i przeciągle Kiba

- Zamknij się kundlu - warknął Sasuke - Ja jestem wampirem ... choć nie chciałem być wampirem ...

- Grubson: Koniec !


- Jak mnie nazwałeś ?! - burzył się brunet - Jestem wilkołakiem czystej krwi głupku !

- Co się stało Sasuke ? - dziwił się Naruto

- Podobno dostał kosza - zaśmiał się Ryu - Zagadał do jakiejś laski pewny że pójdzie z nim na dzisiejszy bal a ona odpowiedziała mu "nie pójdę na imprezę z kimś kto i bez przebrania jest jak wampir" i odeszła

- Hahahaha ! - roześmiali się bracia Uzumaki - Wielki Uchiha dostał pierwszego kosza w życiu !

- Pytanie brzmi czemu przebrał się za wampira ? - zapytał Menma ocierając oczy z łez

- Jednym z powodów jest że w wszystkim innym wyglądał do dupy, a drugim że ktoś zrobił mu psikusa i nie może zdjąć tych sztucznych kłów - odpowiedział Kiba

- Hahah - pokładali się ze śmiechu

- Śmiejcie się śmiejcie ... wy też przyszliście tu dziś sami ... - powiedział zgryźliwie Uchiha odbierając humor całej reszcie

- Chyba wy, do mnie zagadała dziewczyna jak szedłem na bal - pochwalił się brunet

- East West Rockers: One Love !


- Tak, i pytała która godzina ! - wtopił go wampir

- Cicho siedź zębolu ! - krzyknął

- Co żeś powiedział pchlarzu ?!

- To co słyszałeś panie emo !

- A chcesz się bić ?!

- A ty chcesz się bić ?!

- Eghm - kaszlnął jakiś ogromny, groźnie wyglądający facet w czarnym garniaku - Jakiś problem panowie, chcecie wyjść ?

- Nie nie ... - spotulnieli natychmiast

- Naprawdę ? - zdziwił się ochroniarz - Niektórzy goście skarżą się że jesteście agresywni - powiedział

- My agresywni ? - zdziwił się Kiba

- My jesteśmy jak takie aniołki - stwierdził Sasuke

- Mam was na oku - odpowiedział goryl - Jeden wybryk i wylatujecie, zrozumiano ?!

- Oczywiście że tak ! - zasalutowali i uciekli w tłum

- Rahim: Pasażer !


- Hahah - roześmiał się Ryu - No dobra, mimo wszystko ja chyba jako jedyny mam dziś parę na imprezę

- Co ?! - zdziwili się bracia

- Ano idąc na bal spotkałem Ino która była jakaś smętna, postanowiłem z nią pogadać i jakoś tak wyszło że jesteśmy tutaj razem - odpowiedział - Nie wiem tylko gdzie znikła

- Umrzyj !

- A niech cię !

- Dzięki za słowa otuchy ... to ja idę jej poszukać - stwierdził czarnowłosy wycofując się powoli aczkolwiek stanowczo

- Świetnie ! To zostaliśmy sami - powiedział Naruto lecz po chwili zauważył że jego brat gdzie znikł - Poprawka ... zostałem sam !

***
Godzinę później

- Rahim: Sekunda


- Rety, Ryu nawet nie zdałam sobie sprawy że nasze kostiumy tak do siebie pasują ! - śmiała się blondynka

- He ? Co masz na myśli ? - zdziwił się chłopak

- Ty jesteś czarodziejem a ja czarownicą - uśmiechnęła się zielonooka

- Aaa ... czyli jesteś czarownicą - powiedział mądrze chłopak - Myślałem że Ogrzycą ...

- Czy ja ci wyglądam jak ona !? - krzyknęła pokazując na jakąś ohydnie wyglądającą dziewczynę w stroju ogra

- Nie ! Przepraszam ! Przez ten kapelusz i maskę słabo widzę - odpowiedział szczerze

- To ściągnij to ! - powiedziała i zanim chłopak zdążył coś zrobić sama już mu to zdejmowała

- Ino czy ty coś piłaś ?? - zapytał czując jej oddech

- Tylko odrobinkę - uśmiechnęła się zalotnie

- Grubson: Naprawimy to !


- Myślę że powinnaś trochę przystopować - stwierdził lekko skrępowany sytuacją

- A to niby czemuuu ? - zapytała oblizując się

- Bo się chwiejesz ...? - odpowiedział i odkrył że za jego plecami jest już tylko ściana

- Przesadzasz ! - zaśmiała się - A teraz chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie przy mnie bądź ...

- Wiesz Ino ... O patrz ! Shikamaru ! - zawołał lecz chłopak szybko się zmył razem z pewną blondynką o czterech kokach - Choji !!

- Co jest Ryu ? - podszedł grubszy chłopak - O czyżbym przeszkadzał ?

- Nie ! Jesteś w idealnym momencie ! - powiedział podając mu w ramiona Ino - Zajmij się nią byleby włos jej z głowy nie spadł ! - mówiąc to ulotnił się tak szybko jak się da

- He ? - zdziwił się młody Akimichi

-Bas Tajpan: Nie zatrzymasz mnie !


- Hehe pan kucharz mnie podrywa ... - zaśmiała się - Poproszę kaczkę pieczoną w buraczkach

- Ino ... Ryu ty zdrajco ! - westchnał - No dobra ... chyba gdzieś tu można kupić kaczkę ... albo chociaż kurczaka

- Uff ... - odetchnął Doragon - Uciekłem jakoś ... przepraszam Choji

- Ryu ! - zawołała czerwonowłosa - Nie widziałam cię jakoś wcześniej

- Seiko - odwrócił się w jej stronę a szczęka mu opadła do samej ziemii - W-w-w-wit-witaj ....

- A tobie co ? - zdziwiła się - Aaa rozumiem, pewnie za dużo wypiłeś

- N-n-nie ... - zarumienił się - P-p-p-p-p-p-p-piękny ...Piękny kostium ! - wykrzyczał kiedy akurat muzyka ucichła

- O ... eee ... dzięki ? - poczuła się nie zręcznie gdyż wszyscy zaczęli się na nich patrzeć

- Postanowiłaś się przebrać za Naruko ... - stwierdził - Świetnie ci to wyszło ...

- Miło mi to słyszeć - odpowiedziała promiennym uśmiechem - Ty za to jesteś świetnym czarodziejem z mangi Log Horizon

- To teraz trochę zwolnimy ! - powiedział DJ - Specjalnie dla naszych gołąbeczków, wolny kawałek Feel: jak anioła głos !


- Umm ... zatańczymy ....? - zapytał niepewnie Doragon

- Jasne - uśmiechnęła się - W końcu to piosenka dla nas

- Będę zaszczycony - uśmiechnął się i podał jej rękę, zaczęli powoli tańczyć tuląc się do siebie

- Hehe - zaśmiała się gdy poczuła jego ręce na talii - Dobrze tańczysz

- Serio ? Zawsze myślałem że słabo mi idzie

- Naprawdę ! Jesteś świetny !

- Jejku ... Ty też jesteś wspaniała !

- Dziękuję, aż się rumienię ...

- Uroczo dzięki temu wyglądasz

- Kolejną wspaniałą piosenką dla naszych zakochanych będzie na specjalne życzenie od Naruto: A ja będę twym aniołem !


- Będziemy chyba tak długo tańczyć - zaśmiała się Seiko

- Przeszkadza ci to ? - uśmiechnął się Ryu

- Ani trochę - odpowiedziała całując go

Zostawmy nasze gołąbki samym sobą i przejdźmy do innych par !

- Mogę prosić do tańca Fuu-chan ? - zapytał Naruto

- Już myślałam że o mnie zapomniałeś ! - odpowiedziała

- Jakbym śmiał ! - stwierdził - O takiej piękności zapomnieć się nie da !

- Bo się zarumienię !

- I dobrze ! Będzie ci do twarzy Neko-chan - uśmiechnął się przebiegle

- To że przebrałam się za kota niczego nie zmienia - odpowiedziała zaczynając się rumienić

- Tańczymy bo nam się piosenki skończą - powiedział łapiąc ją za talie i przyciągając do siebie

- Ostro - powiedziała przytulając się do niego

- A jak, ze mną nudzić się nie będziesz - powiedział czarując ją swoim uśmiechem

- Feel: To długa rzeka !


- Czeka nas już tylko świetna imprezka - zaśmiał się Naruto

- I to - ucałowała go w policzek

- Nie no ... teraz ja się zarumieniłem ...

- I dobrze, teraz ty wyglądasz uroczo ...

- Widzisz ... oboje jesteśmy uroczy ...

- Pasujemy do siebie prawda ? - zapytała

- Jasne ... od zawsze tak myślałem ...

- To dobrze bo ja też - nie dała mu już nic więcej powiedzieć przykładając swoje usta do jego

Natomiast w jeszcze innym zakątku imprezy

- Volver: Volveremos !


- Nadal nie rozumiem czemu zaprosiłeś mnie na imprezę Shikamaru ... - pytała się blondynka

- Po co się nad tym zastanawiać ? - odpowiedział tańcząc z nią powoli

- Po prostu mnie to interesuje - odpowiedział wtulając twarz w jego rozpuszczone włosy

- A jak myślisz ?

- No właśnie nie wiem ...

- Ehh mało się domyślasz - powiedział przytulając ją mocniej

- Chwila ... czy ty ... - zapytała

- Tak ...

- Ale ja też ty głupku ...

- Miło to słyszeć - pocałował ją delikatnie

- Volver: Z tobą mam sen

***
Akatsuki

- Żałuję że to widzę ... - stwierdził Itachi widząc jak Hidan tańczy z Deidarą

- Trzeba było tym pijakom nie wmawiać że Deidara to dziewczyna - zaśmiał się Kisame

- A właśnie, Itachi - zagadnął Sasori

- Co jest ? - spytał

- Czy tam nie tańczy twój brat ? - pokazał na Sasuke tańczącego z jakąś niebieskowłosą

- No mój brat a co ? - nie zrozumiał

- Wyrwał fajną laskę w porównaniu do ciebie - roześmiał się Yahiko

- Volver: Jak wulkan !


- Ten DJ ciągle puszcza albo wolne albo jakieś pop kurcze ! - złościł się Zetsu - Puścił by jakieś Raege !

- To idź i zażycz sobie innej - odpowiedział Kakuzu

- Ale to kosztuje !

- Masz i spadaj ! - dal mu dyche

- Zamknij się Yahiko ! - powiedział i odszedł do jakiejś laski

- Co go ugryzło ? - zdziwił się Kisame

- Chwila czy on wyrwał tą laske ?! - zdziwił się Nagato

- Ano tańczą razem nie ? - powiedział Tobi

- Tobi ? Ty się normalnie ubrałeś ! - przeraził się Deidara

- A zwykle ubieram się dziwnie ?!

- Bas Tajpan: Daj z siebie wszystko !


- No ta maska jest zwykle dziwna ...

- A wal się na bambusa zjebie !

- Tobi przeklął ?! - nie dowierzali

- Mamy halloween więc mogę wszystko ! - zaśmiał się

- W sumie to ma sens - stwierdził Yahiko

- Konan zatańczymy ? - zapytał czerwonowłosy

- Jasne Nagato ! - złapała go za rękę i polecieli na parkiet

- Ty właśnie ! Zetsu załatwił inną muze ! - roześmiał się Kakuzu - Przecież te 10 zł było podrobione !

***
Tyle na dziś, życzę wam udanego weekendu, udanej miłości i dużo zabawy z cukierkami :P
Mimo wszystko sam też świetnie się bawiłem pisząc ten rozdział. Mam nadzieję że piosenki przezemnie wstawiane nie były tylko pomijane lecz puszczaliście je sobie wchodząc w klimat imprezy ^^"
Strasznego Halloween i Sayo !